Historia szkoły

Szkoła im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku
Historia

Historia Szkoły w Starym Folwarku od 1999r.

Autorką pracy jest mgr Bożena Omiljanowicz W pracy przedstawiłam dzieje szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku na tle przemian społecznych i politycznych od połowy XIX wieku do czasów współczesnych. Ponieważ jest to pierwsza monografia szkoły, pracę pisałam w oparciu o źródła archiwalne, ale starałam się też uwzględnić relacje świadków i zapisy z kronik szkolnych. Niewątpliwie nie dotarłam do wszystkich źródeł i w związku z tym są obszary, które w przyszłości wymagają zbadania i analizy.

Jednym z celów, jaki sobie postawiłam, było ukazanie tradycji szkolnictwa w  Starym Folwarku i jak sądzę cel ten zrealizowałam. Zależało mi na udowodnieniu, że obecnie funkcjonująca szkoła, mimo iż wybudowano ją w 1963 roku, ma swoją przeszłość w pokoleniach Polaków zamieszkujących ziemie gminy Huta, obecnie gminy Suwałki. Niewiele materiałów udało mi się zgromadzić o szkołach elementarnych, dlatego swoje wyobrażenie o szkołach w Magdalenowie, Leszczewie czy w Wysokiej Górze budowałam na treściach zawartych w opracowaniach historycznych. Cenną pomocą okazały się wspomnienia z książki „Kraina kwietnych uwroci”, natomiast żałuję, że nie zachowały się żadne inne wspomnienia bądź relacje z tego okresu. Ogromną przyjemność sprawiły mi spotkania z absolwentami szkoły międzywojennej im. Żwirki i Wigury. Dzięki rozmowom z nimi mogłam zrozumieć, jak ważna i potrzebna po latach zaborów była szkoła ucząca szacunku do tradycji, kultury i wiary; jak wiele może zachować w pamięci uczeń, jeśli nauczyciel jest dla niego autorytetem. A niewątpliwie wśród  ważnych postaci, które miały wpływ na kształt szkoły, należy wymienić panią profesorową Lityńską,  kierownika szkoły p. Kazimierza Rączkę, kierownika szkoły powojennej, pana Romualda Anuszkiewicza, czy dyrektora z lat 1971 – 1986, p. Feliksa Kubraka. Nie można nie wspomnieć o poświęceniu i wieloletniej pracy nauczycielki Anny Bućko czy Elżbiety Zaborskiej, które w trudnych warunkach po wojnie tworzyły szkołę. To, czego  nie udało mi się dokonać w pracy, to właśnie głębszej analizy sylwetek nauczycieli jako tych, którzy swoją postawą, zaangażowaniem i umiejętnościami wpływali na obraz szkoły. Niewiele uwagi poświęciłam ludziom, którzy w różnych okresach historycznych decydowali o powołaniu szkoły, o jej budowie, wyposażeniu, kadrze, budżecie.

Niewątpliwie obraz tej szkoły byłby pełniejszy, gdyby systematycznie prowadzono kroniki i przechowywano pełną dokumentację. Natomiast między rokiem 1965 a 1983 jest luka, której nie byłam w stanie odtworzyć i której nie wypełnią dane ze szkolnego archiwum.

Zdaję sobie sprawę z wielości tematów i zagadnień, których nie udało mi się ująć i omówić. Mam jednak nadzieję, że niniejsza praca rozbudzi zainteresowania uczniów przeszłością regionu, szkoły a nawet własnej rodziny.

Historia Szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku

Rozdział I

DZIEJE STAREGO FOLWARKU I OKOLIC.

TRADYCJE OŚWIATOWE.

Suwalszczyznę przez wiele wieków charakteryzowały ogromne puszcze i niski stopień ucywilizowania. Osadnictwo w centralnej części tego regionu tj. w Puszczy Perstuńskiej i w Puszczy Przełomskiej rozpoczęło się wraz z nadaniem zakonowi kamedułów w dniu 6 stycznia 1667 roku przez króla Jana II Kazimierza wyspy Wigry wraz z królewskim dworem myśliwskim. Kameduli zakładali wsie tam, gdzie puszczę już wycięto. Dzięki ich działalności już przed 1690 rokiem powstały Suwałki, Biała Woda, Żywa Woda i Szurpiły, a także leżące przy samej wyspie dwie wsie ogrodników: Magdalenowo i Burdyniszki. Kameduli zajęli się kolonizacją przyznanych im ziem w sposób planowy i zorganizowany. Tworzyli nowe rudnie i smolarnie, dzierżawili jeziora i rzeki, uzyskiwali dochody z produkcji towarów drzewnych, opłat za wjazd do puszczy. Czerpali zyski z zakładanych w puszczach karczem oraz z dzierżawy praw do łowienia ryb. Działalność ekspansywną zakonników ograniczyło odebranie przez króla w 1715 roku leśnictw wraz z puszczami. Mimo to pozostały w ich posiadaniu skolonizowane wcześniej wsie położone na pasie wzdłuż Czarnej Hańczy między jeziorem Okmin a Górą Krzemienną. W 1720 roku, dzięki zabiegom zakonu, król August II Sas nadał Suwałkom akt lokacyjny. Wraz z tym faktem rozpoczęła się intensywniejsza działalność osadnicza. Już przed 1745 rokiem powstały kolejne wsie: Leszczewo, Piertanie, Osinki, Potasznia, Bród, Osowa, Prudziszki, Dubowo, Sobolewo, Krasne, Remieńkinie, Żubrówka, na południowym brzegu Wigier : Bryzgiel, Krusznik, Czerwony Krzyż oraz folwarki: Papiernia, Nowy Folwark, Hutta[1].

Zasadnicze zmiany w rozwoju tych ziem dokonały się po trzecim rozbiorze Polski. W 1796 roku Suwalszczyzna znalazła się w prowincji Prus Nowowschodnich. W wyniku dalszych decyzji administracyjnych utworzono dwa departamenty – białostocki i płocki z siedzibą władz centralnych w Królewcu. Departament białostocki obejmował dziesięć powiatów. Znaczna część ziemi suwalskiej znalazła się w powiecie wigierskim (ok.11,5 tys. mieszkańców) oraz w powiatach goniądzkim i dąbrowskim. W największych miastach tych powiatów utworzono ich stolice. Stolicą powiatu wigierskiego zostały Suwałki. Powszechnym zjawiskiem okazała się kasacja przez władze pruskie dóbr kościelnych, starostw i ekonomii królewskich. W 1804 roku skonfiskowano dobra kamedułów wigierskich, a cztery lata później odebrano dobra dominikanom w Sejnach. Na wniosek króla pruskiego w 1799 roku utworzono diecezję wigierską z siedzibą biskupa w Wigrach. W ekonomii Wigry znalazło się 9 folwarków, 73 wsie i 3 osady[2].  Zamiarem władz pruskich była szybka germanizacja przejętych terenów, ale próby osadnictwa niemieckiego nie powiodły się. Ważny dla Suwalszczyzny okazał się kolejny zwrot w historii Polski związany z wojną prusko – rosyjską  z Francją. Ziemie te po klęsce Prus w 1807 r. znalazły się w granicach Księstwa Warszawskiego; ostatecznie włączono powiat sejneński z siedzibą w Sejnach i powiat dąbrowski z częścią wcześniejszego powiatu wigierskiego i ze stolicą w Augustowie. W tym okresie rozpoczęła się stopniowa kolonizacja   w  dobrach   rządowych,  oczynszowanie  chłopów  i   komasacja    wsi. Ponieważ w puszczach rządowych w tym czasie pozyskiwano smołę i wypalano węgiel drzewny, powstało wiele niedużych osad leśnych. Z chwilą upadku przemysłu rudniczego i smolarni wsie rudników przekształcały się we wsie rolnicze. Niektóre z nich, m.in. Pogorzelec, Karolin, czy Mikołajewo jeszcze w II połowie XVIII wieku zasiedlali staroobrzędowcy, tj. ludność pochodzenia rosyjskiego.

Po Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku utworzono Królestwo Polskie, dzieląc kraj ponownie na województwa. Część Suwalszczyzny znalazła się w obwodzie augustowskim, obejmującym powiaty: dąbrowski i biebrzański, zaś część w powiecie sejneńskim. Suwałki stały się siedzibą władz wojewódzkich, co ostatecznie potwierdził car Mikołaj I dopiero w 1835 roku. Po klęsce powstania listopadowego i kolejnej reformie administracji w 1837 roku województwo zamieniono w gubernię suwalską[3]. Ukaz carski z 1835 roku spowodował, że na terenie guberni przeprowadzono po raz trzeci oczynszowanie chłopów. Utrata częściowej autonomii po powstaniu listopadowym i nasilenie rusyfikacyjne wpływały niekorzystnie na rozwój i tak zacofanej, zniszczonej ziemi suwalskiej. Regres odczuło społeczeństwo tych terenów niemal w każdej dziedzinie, dotknęło to również oświaty. Do powstania listopadowego liczącą się szkołą na Suwalszczyźnie było liceum w Sejnach. W 1817 liceum przeniesiono do Łomży, a w Sejnach utworzono szkołę wydziałową. W 1824 roku udało się przywrócić szkole sejneńskiej rangę wojewódzką. W 1826 roku również w Sejnach powstało diecezjalne seminarium duchowne. Nie bez znaczenia dla regionu był korzystny wówczas rozwój Suwałk. Świadczył o tym wzrost ludności, rozbudowa miasta, powstanie m.in. ratusza, kościołów – ewangelickiego i prawosławnego, szpitala i gimnazjum. Niestety, po upadku powstania listopadowego, w ramach szeroko zakrojonej rusyfikacji, zlikwidowano przede wszystkim prężne ośrodki edukacyjne. Zamknięto szkołę wojewódzką w Sejnach, którą dopiero w 1835 roku przekształcono w gimnazjum. Ze Szczuczyna przeniesiono do Suwałk szkołę obwodową – niepełną średnią. Nie spełniała ona jednak oczekiwań mieszkańców miasta. W 1839 roku przeniesiono do Suwałk gimnazjum z Sejn, a szkołę obwodową do Sejn, a później do Mariampola. Uczniami gimnazjum w Suwałkach byli synowie urzędników, kupców i bogatych rzemieślników. Uczyli się w nim również synowie ziemian i zamożnych chłopów (nauka była płatna). Do szkoły uczęszczali Polacy, Rosjanie, Żydzi i Litwini[4]. Aż do końca XIX wieku Suwałki miały tylko dwa gimnazja. Nie lepiej przedstawiała się sytuacja oświaty w terenie. Szkoły elementarne  funkcjonowały  wprawdzie we wszystkich miastach guberni, ale kształciło się w  nich bardzo mało uczniów. Zaledwie 10% dzieci w wieku szkolnym pobierało naukę [5]. Ogromną przeszkodą w rozwoju szkolnictwa była chwiejność carskiej polityki oświatowej. W 1821 r. zniesiono opłaty na rzecz szkół[6]. W 1834 r. przywrócono obowiązek zapewnienia środków na utrzymanie szkoły i nauczyciela, ale zwolniono dzieci wiejskie  od  nauki w szkołach ludowych. W wyniku wprowadzenia opłat na rzecz szkół i jednoczesnego zniesienia obowiązku nauki  w całej guberni zmalała sieć  szkół[7]. Ale ani słabo rozwinięta oświata, ani mieszanka narodowościowa ludności rozległych terenów wiejskich na obszarze guberni suwalskiej nie przeszkodziły narastaniu nastrojów patriotycznych. Szczególne ich przejawy miały miejsce w 1861 roku w samych Suwałkach[8]. Szerokim echem odbiło się demonstrowanie ubiorów narodowych, marsze nabożeństwa w kościołach, udział w procesjach, śpiewanie pieśni o charakterze patriotyczno – religijnym. W organizację ruchu patriotycznego angażowali  się księża, wojskowi, działacze polityczni, przedstawiciele szlachty i chłopów, mieszczanie – kupcy i rzemieślnicy,  młodzież gimnazjalna. Wybuch powstania  styczniowego w 1863 roku i jego upadek zaostrzyły represje i prześladowania. Suwalczan nie ominęły aresztowania, zesłania w głąb Rosji, konfiskaty majątku, czy pokazowe egzekucje[9]. Niektórzy „wycofali się w czas, przyczaili się i uniknęli więzienia i katorgi”[10].

Po upadku powstania władze carskie przystąpiły do wielu reform, których celem miała być unifikacja Królestwa z Cesarstwem. Przede wszystkim w 1864 roku przeprowadzono uwłaszczenie chłopów. Najistotniejsze okazało się uwłaszczenie komorników i służby oraz nadziały ziemi dla ludności bezrolnej. W wyniku uwłaszczenia w całym powiecie suwalskim powstały  co najmniej 22 miejscowości o powierzchni 502 ha. Jedną z największych wsi, które wówczas założono, była Mała Huta (z 37 osadami), leżąca w obrębie rządowego folwarku Huta, który od 1868 roku stał się gminą[11]. Nowa gubernia suwalska obejmowała 7 powiatów: suwalski, augustowski, sejneński, kalwaryjski, wiłkowyski, władysławowski i mariampolski. Południową część dawnej guberni augustowskiej włączono do nowo utworzonej guberni łomżyńskiej. W powiecie suwalskim znalazły się gminy wiejskie: Andrzejewo, Czosnków, Filipów, Huta, Jeleniewo, Kalwaria, Koniecbór, Kuków, Maćkowo, Pawłówka, Przerośl, Sejwy, Wiżajny, Wólka i Zaboryszki[12]. Podział ten obowiązywał do I wojny. Powiat był zróżnicowany pod względem etnicznym i wyznaniowym. Zamieszkiwali go przede wszystkim Polacy (ok.70%), ale też Litwini (ok.9%), Żydzi (11.8%), Rosjanie (7,9%), Niemcy (4,3%), Białorusini (0,2%)[13]. Pod koniec XIX wieku do gminy Huta należały:

-wsie: Bobrowisko, Burdyniszki, Cimochowizna, Czerwony Krzyż, Dąbrówka, Gawrychruda, Huta Mała, Jastrzęby, Krasne, Królówek, Krzywe, Leszczewo, Leszczówek, Lipniak, Magdalenowo, Maniówka, Nowa Wieś, Okuniowiec, Piertanie, Piotrowa Dąbrowa, Płociczno, Płociczno-Tartak, Podwigry, Remieńkiń, Ryżówka, Sobolewo, Tratak, Wiatrołuża, Wigry, Wysoka Góra, Żubrówka;

– folwarki : Czerwony Folwark, Huta, Papiernia, Podleszczewo, Stary Folwark, Wiatrołuża;

– osady : Aleksiejówka, Gawarzec, Rzepińsko, Sobolewo, Sobolewo- Hamernia, Wiatrołuża, Żabcinek:

– osady leśne : Krzywe;

– nadleśnictwo : Sobolewo;

– leśniczówki : Białe, Gawarzec, Zieleniowo, Królówek, Deszczówek, Lipniak, Lipowo, Podmaniówka, Powały, Równiny, Słupiec, Sobolewo, Ustronie, Wasilczyki;

– przystanek kolejowy : Płociczno.

Gmina obejmowała rozległy teren powiatu suwalskiego, ok.177 km2 i rozciągała się wśród licznych jezior, tj. Żubrowo, Długie, Pierty, Krzywe, Wigry, Leszczewek, Białe. Mieszkańcy wiosek trudnili się głównie uprawą ziemi. Część stanowiła grupę robotników leśnych. Żydzi najczęściej prowadzili karczmy i wyszynki. Zajmowano się drobnym rzemiosłem. Przykładem wsi, która zaczęła podupadać pod koniec XIX wieku może być Tartak w gminie Huta: „wieś położona między Omułówkiem i Piertami – miał swoje dni chwały. Kiedyś była tu czynna cegielnia zatrudniająca dziesiątki robotników. Sznury podwód z cegłą ciągnęły codziennie do Suwałk. Ludzie zarabiali nieźle. Powstały dwie oberże, piekarnia, rzemieślnicy założyli warsztaty… życie wrzało. Dziś został młyn, kuźnia, żydowski kramik, monopolowy wyszynk z wódką”[14]. Mimo regresu, wieś odegrała ważną rolę również z powodu założonej tam w latach 1888 – 1913 gminnej szkoły. W tym samym czasie niewielkie znaczenie odegrał Stary Folwark. Od początku założenia tj. od ok. 1700 roku do XIX wieku był osadą jednodworczną leżącą w obrębie dóbr klasztornych w Wigrach. Nazwę Stary Folwark otrzymał po założeniu nowych folwarków w Wigrach, Sumowie czy Wólce. W 1827 roku stał się częścią majątku huciańskiego i liczył jedną zagrodę z siedmioma mieszkańcami. Na mapie Królestwa jako Stary Folwark pojawił się w 1839 roku. W 1880 r. odnotowano zaledwie dwie zagrody i 13 mieszkańców[15].

W Starym Folwarku stały trzy budynki, czyli prawdopodobnie jedna zagroda. Ale właśnie w okresie międzywojennym nastąpił intensywny rozwój miejscowości. Przede wszystkim dzięki atrakcyjnemu położeniu i powstaniu w Suwałkach Oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego podjęto decyzję o budowie schroniska nad jeziorem Wigry. Już w czerwcu 1929 roku ponad 500 osób wypoczywało w schronisku. W kilka lat później, w 1937 roku, otwarto tzw. Dom Turystyczny, w którym założono agencję pocztowo-telegraficzną i telefon. Teren wokół ośrodka turystycznego zadrzewiono. Wybudowano lodownię i uruchomiono bufet. Stary Folwark stawał się popularną miejscowością turystyczną. Organizowano tu bazę dla obozów wędrownych, kursy żeglarskie, plenery malarskie, które miały „ożywić propagandę na rzecz Suwalszczyzny”[16]. W 1928 roku przeniesiono z Płociczna do Starego Folwarku stację naukowo – badawczą Instytutu Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego w Warszawie. Jej organizatorem i kierownikiem był profesor Alfred Lityński [17].  latach trzydziestych w Starym Folwarku powstała Szkoła powszechna im. Żwirki i Wigury, którą Niemcy wysadzili wycofując się przed armią radziecką w 1944 roku. Okupacja hitlerowska spowodowała wiele strat w całej gminie. W czasie wojny duża grupa, szczególnie młodych ludzi, została wywieziona na roboty do Niemiec. Za udział w partyzantce 15 mieszkańców okolicznych wiosek rozstrzelano, a niektórzy trafili do obozów koncentracyjnych[18]. Zniszczeniu uległo ok. 75% gospodarstw indywidualnych i niemal 80 % gospodarstw państwowych.

Po wyzwoleniu powiatu suwalskiego w II połowie 1944 roku gminne rady narodowe przystąpiły do organizacji i normalizacji życia. Społeczeństwo w gminie Huta odczuwało brak narzędzi, urządzeń rolniczych, bydła, trzody chlewnej. Nie było produkcji rzemieślniczej, np. kowali. Już w 1945 w Starym Folwarku, który –podobnie jak przed wojną – był siedzibą gminy, założono spółdzielnię rolniczo – spożywczą; w Płocicznie uruchomiono tartak, w Gawrach Rudzie – młyn. Wyraźnie jednak odczuwano brak fachowców w wielu dziedzinach[19]. Na podstawie decyzji Wydziału Powiatowego Suwalskiego uruchomiono 10 szkół. W miejscowościach: Stary Folwark, Remieńkiń, Krasne, Nowa Wieś, Okuniowiec, Płociczno, Krzywe, Piotrowa – Dąbrowa, Sobolewo[20] powstały szkoły z niższymi klasami, 4 lub 5 – oddziałowymi. Uczniowie klas starszych musieli dojeżdżać do Suwałk. W rozparcelowanym folwarku Huta organizowano szkołę rolniczą. Szkoły wiejskie mieściły się w ciasnych, zniszczonych budynkach. Uczyło się w nich po kilkudziesięciu uczniów jednocześnie. Obwody szkół tak zorganizowano, by dzieci nie miały dalej niż 4 kilometry. Powojenna społeczność gminy trudniła się głównie uprawą roli. Zajmowano się też wyrobem płótna i grubszych materiałów z lnu i pakuł. Z powodu braku lokali nie można było zorganizować ośrodka zdrowia, natomiast w Starym Folwarku uruchomiono posterunek milicji[21]. Nie odzyskała dawnej świetności Stacja Hydrobiologiczna. Ponieważ budynek nie był doszczętnie zniszczony, po przeprowadzeniu niezbędnych remontów umieszczono w nim siedzibę gminy i szkołę. W 1949 roku zapadła decyzja o uruchomieniu biblioteki.

Najwięcej korzystnych zmian w miejscowości zaszło w latach 1954 -1973, gdy Stary Folwark był siedzibą gromady i przez dwa lata samodzielną gminą.[22]. W latach siedemdziesiątych miejscowość rozbudowała się. Poza szkołą, funkcjonował tu Państwowy Ośrodek Maszynowy, poczta, ośrodek zdrowia, schronisko PTTK, oddział banku spółdzielczego i posterunek milicji oraz gminny ośrodek kultury. Przemiany społeczno – gospodarcze lat dziewięćdziesiątych znacznie uwsteczniły rozwój miejscowości. Zlikwidowano większość ośrodków i placówek; pozostały szkoła i poczta. Rolniczy teren przekształcił się w miejscowość o charakterze wypoczynkowym i turystycznym. Od 1975 Stary Folwark jako część sołectwa Leszczewek należał do gminy Suwałki w województwie suwalskim.

Obecnie gmina Suwałki leży w północnej części województwa podlaskiego w centrum powiatu ziemskiego suwalskiego. Zajmuje 265 km2 powierzchni i składa się z 48 sołectw. Część terenu gminy wraz z jeziorem Wigry i leżącymi wokół niego miejscowościami od 1989 roku znalazło się w Wigierskim Parku Narodowym z siedzibą w Krzywem [23]. W gminie zamieszkuje około 6,5 tysiąca mieszkańców. W 7 szkołach podstawowych uczyło się około 620 uczniów. Mieszkańcy gminy to rolnicy, pracownicy leśnictw, ośrodków rybackich. Około 47% ludności trudniło się rolnictwem i pracą pozarolniczą –  w budownictwie, przemyśle, usługach rynkowych i nierynkowych.  Wyłącznie z pracy pozarolniczej utrzymywało się blisko 22 %  zatrudnionych. Na terenie gminy rozwinęły się niewielkie zakłady produkcyjno – usługowe w zakresie stolarstwa, mechaniki pojazdowej, budownictwa, instalacji wodno – kanalizacyjnych. Najbardziej znane miejscowości gminy to Gawrach Ruda, Stary Folwark i Płociczno[24]. W wielu atrakcyjnie położonych wsiach powstały gospodarstwa agroturystyczne jako odpowiedź na zapotrzebowanie rynku  turystycznego.

[1] A. Matusiewicz, Dzieje Suwalszczyzny do 1944 roku /w:/ Województwo suwalskie. Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. Suwałki 1995, s.97-103.

[2] Maciej Ambrosiewicz,Jerzy Brzozowski,Adam Żulpa,Wigierski Park Narodowy.Pradzieje.Osadnictwa. Tradycyjne budownictwo drewniane. Krzywe 1997, s. 27-29.

[3] A.Matusiewicz, op.cit. , s.103.

[4] Kronika zjazdu absolwentów z okazji 150-lecia szkoły średniej w Suwałkach (17-19 października 1986 r.), Suwałki 1988, s.23

[5] A.Matusiewicz, op.cit, s.111.

[6] W. Jemielity Szkolnictwo w guberni suwalskiej, Suwałki 1997, s.15.

[7] Ryszard Wroczyński Dzieje oświaty polskiej 1795-1945, Warszawa 1980,s.115.

[8] A.Matusiewicz, Manifestacje patriotyczne w Suwałkach w 1861 roku /w:/”Rocznik Augustowsko-Suwalski”2002, tom II,s.32-46.

[9] Jarosław Szlaszyński, Powstanie styczniowe /w:/”Rocznik Augustowsko-Suwalski”2002, tom II, s. 67 -80.

[10] K.Omiljanowicz, Kraina kwietnych uwroci.Zapiski znad Wigier. Suwałki 2003 s.47.

Autor książki żył w latach 1888-1969. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził we wsi Piertanie niedaleko Starego Folwarku. Swoje wspomnienia spisał w latach trzydziestych ubiegłego wieku, ale z uwagi na tematykę, jak też osobisty charakter, nie udało ich się wydać w czasach PRL-u.

[11] J.Szumski, Osadnictwo na Suwalszczyźnie po powstaniu styczniowym /w:/ „Rocznik Augustowsko-Suwalski, t.II,”, Suwałki 2002, s. 73-80.

[12] W.Jemielity, Podziały administracyjne Suwalszczyzny 1919-1998, Suwałki 1998, s.8.

[13] A.Matusiewicz, Województwo…, s.114.

[14] K.Omiljanowicz, Kraina…,s.15. Autor pisał o wsi pod koniec XIX wieku.  Można wysnuć wniosek, że niekorzystne zmiany, spadek aktywności społecznej, dokonły się po powstaniu styczniowym, w którym brali udział również chłopi z okolicznych wiosek.

[15] A. i M. Ambrosiewicz, Historia, tradycja, kultura. Stary Folwark (1) /w:/ „Wigry” 2005, nr 1. Z tego artykułu pochodzi również zamieszczone zdjęcie mapki.

[16] Ibidem.

[17] Lityński Alfred, 1880-1945, hydrobiolog i zoolog; organizator i kierownik Stacji Hydrobiologicznej nad Wigrami /w:/Mała encyklopedia, Warszawa 1996.

[18]Archiwum Państwowe w Suwałkach /APS/, Zarząd Gminy Huta w Starym Folwarku, powiat suwalski, 1945- 1950. Dział administracji. Sprawy budowlane i odbudowy, t. 45. Ankieta dotycząca przebiegu działań wojennych oraz okupacji niemieckiej na terenie gminy Huta.

[19] /APS/, Zarząd gminy Huta w Starym Folwarku, 1945-1947, t.2

[20] W wyniku reform i niżu demograficznego większość szkół już zamknięto. Utrzymały się placówki w Starym Folwarku, Płocicznie i Nowej Wsi oraz szkoły leżące w zachodniej części gminy: w Przebrodzie i  Poddubówku.

[21] Z wagi na znaczne nasilenie ruchu turystycznego staraniem władz samorządowych posterunek policji funkcjonuje od lipca do połowy września.

[22] A.M.Ambrosiewicz, Stary Folwark (2), /w:/ „Wigry” 2005, nr 2, s. 16.

[23] X lat Wigierskiego Parku Narodowego. Opracowanie pod redakcją Andrzeja Strumiłło. Krzywe 1999.

[24] Internet, www.gminasuwalki.pl z dn. 05.05.2006 r.

Historia Szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku

Rozdział II

SZKOŁY W STARYM FOLWARKU.

ZMIANY ORGANIZACYJNE.

W połowie XIX wieku szkolnictwo w Królestwie Polskim regulowały ustawy carskie. Dopuszczały one funkcjonowanie szkół o niskim stopniu organizacyjnym. Aby ułatwić proces rusyfikacji władze carskie przeprowadziły reformę oświaty. Zatwierdzono tzw. ustawy jugenheimskie[1]. Powołano Warszawski Okręg Naukowy bezpośrednio podlegający ministerstwu w Petersburgu. Kurator WON sprawował nadzór nad naczelnikiem Dyrekcji Naukowej w Suwałkach odpowiedzialnym za oświatę w guberni suwalskiej. Istotną zmianą w organizacji szkolnictwa było wyłączenie szkół elementarnych, nazywanych początkowymi, spod opieki kościoła i dworu. Zadanie to powierzono radom gminnym i wójtom lub radom wioskowym i sołtysom. Odebranie duchowieństwu możliwości oddziaływania na szkoły wiązało się z odsunięciem księży od nauczania religii. Przedmiot ten, podobnie jak inne obowiązujące, należało wykładać po rosyjsku. Ponieważ na ogół księża nie wyrażali na to zgody, religii uczyli nauczyciele.

Poważnym problemem stało się obciążenie rodziców kosztami utrzymania szkoły i nauczyciela. W wielu gminach na terenie guberni suwalskiej szkoły w ogóle nie powstały lub funkcjonowały krótko, ponieważ nie budziły społecznego zainteresowania. Ponadto szkoły początkowe jednoklasowe o 4-letnim cyklu nauczania obejmowały swym zasięgiem odległe wsie, do których dzieci chodziły od późnej jesieni do wczesnej wiosny. Od kwietnia najczęściej zostawały w domach, by pomagać rodzicom w polu: „Nadeszła wiosna, ciepła, rozśpiewana, kwitnąca. Dzieci poszły z krowami w pole. Szkoła opustoszała. Chodziło tylko – i to nie zawsze – kilkoro dzieci okolicznych bogaczy i miejscowej „inteligencji” oraz ci, co mieli zdawać egzamin końcowy”[2]. Innym sposobem nauczania, dość powszechnie stosowanym na wsi, było wynajmowanie „dyrektora”, który w lecie pasł bydło, a w zimie chodził od domu do domu i uczył sylabizować na książkach do nabożeństwa – zarówno dziewczęta jak i chłopców”[3]. W domach, przeciwnie do szkół, uczono po polsku. Po powstaniu styczniowym rząd nie pozwalał na „domowe” nauczanie wymierzając kary pieniężne zarówno rodzicom jak i nauczycielom[4]. Tak prowadzona polityka oświatowa sprawiła, że w drugiej połowie XIX spośród dzieci wiejskich zaledwie kilkanaście procent pobierało naukę.

Z opracowań urzędów carskich wynika, że w guberni suwalskiej funkcjonowały 174 szkoły jednoklasowe, z czego 21 mieściło się w miastach i 153 na wsi; było też kilka szkół dwuklasowych. We wszystkich nauczano po rosyjsku. W gminie Huta, w obwodzie obecnej szkoły w Starym Folwarku, funkcjonowały jedynie szkoły rządowe jednoklasowe:

– szkoła gminna w Magdalenowie –ok. 1866 r.

– szkoła gminna w Tartaku w latach 1888- 1913.

Ponadto z uwagi na rozległy zasięg gminy – 21 wiosek- odnotowano również szkoły:

– szkoła wiejska w Wysokiej Górze  w latach 1879-1913,

– szkoła wiejska w Krzywem w latach 1888 -1892,

– szkoła wiejska w Sobolewie – 1878-1902 r. [5].

W szkołach jednoklasowych dzieci uczyły się czytać i pisać. Poznawały cztery działania matematyczne oraz zasady wiary i moralności [6].  W Kronice szkolnej  napisano: „Szkoła powszechna została otwarta we wsi Magdalenowo gminy Huta pod nazwą Sielskoje Naczalnoje Triochkłasnoje Uczyliszcze. Uczono w niej języka rosyjskiego, arytmetyki, historii, przyrody i geografii. Językiem wykładowym był język rosyjski. Lekcje języka polskiego odbywały się raz w tygodniu. Uczył jeden nauczyciel trzy oddziały. Szkoła mieściła się w budynku własnym o jednej izbie lekcyjnej oraz z mieszkaniem nauczyciela. Większość uczniów pisała na tabliczkach rysikiem. Zeszytów używano do prac kontrolnych i kaligrafii”[7]. Nie można dzisiaj znaleźć odpowiedzi na pytanie, skąd autor kroniki czerpał wiedzę o szkole w Magdalenowie. Jednakże była to szkoła, którą  w 1872 roku wizytował dyrektor dyrekcji suwalskiej i w sprawozdaniu napisał: „Szkoła katolicka w Magdalenowie. Jest to jedna z lepszych szkół w dyrekcji. Nauczyciel był wychowankiem kursów nauczycielskich w Wejwerach. Dyrektor zastał 57 dzieci ( w spisie było do 70), w tym 19 dziewcząt.”[8] Być może z powodu dość niewygodnego i odległego dla większości dzieci położenia szkołę z Magdalenowa przeniesiono do drewnianego budynku szkolnego w Tartaku. Usytuowanie szkoły – na skrzyżowaniu dróg nad szosą z Suwałk do Sejn – było dogodniejsze dla uczniów z takich wiosek jak Stary Folwark, Pietranie, Leszczewo, Leszczewek, a nawet odległej o 4 kilometry Cimochowizny. Znacznie wydłużyła się droga do szkoły mieszkańcom Magdalenowa czy Wigier. Mimo to uczęszczało około 80 dzieci w wieku od siedmiu do osiemnastu lat. Nauczyciel rozdzielał uczniów do trzech oddziałów, w zależności od ich umiejętności. Poza dużą salą lekcyjną w szkole było trzypokojowe mieszkanie dla nauczyciela. Nie zachowało się zbyt wiele dowodów na istnienie tej szkoły. We wspomnieniach ucznia czytamy: „Szkoła w naszej wsi była oczywiście rosyjska. Mimo to traktowano ją życzliwie. Nauczyciele w tych szkołach byli przeważnie zruszczeni i zaprzedani Moskalom.(…) Ładny, o dużych oknach budynek zwracał się gankiem do drogi, która nieco dalej stromo wznosiła się w górę.(…); (w) dużej sali szkolnej stały rzędy długich, czarnych ław. Sześć okien, po dwa w każdej z trzech ścian, dawało dużo światła. Na przedniej ścianie między oknami wisiały w ciężkich, złoconych ramach dwa portrety. Na jednym – czerwonogęby, z ryżą bródką Moskal, a na drugim śliczna pani, o smutnych, fiołkowych oczach. To car i caryca.”[9] Szkoła w Tartaku miała niewątpliwie rosyjski charakter. Nauczano w niej „ruskiego czytania i pisania”, gramatyki, geografii, przyrody i historii z rosyjskich książek. Dopełnieniem wyposażenia były podręczniki i lektury dostarczane przez dyrekcję suwalską. Do obowiązujących należała broszura na temat działalności carowej Katarzyny II, którą odczytywano dzieciom przed poranną modlitwą.[10] Jak wynika ze wspomnień, książek w szkole nie brakowało, nie wszyscy jednak mogli lub potrafili z nich korzystać. Największą barierą był oczywiście język, który przeciętni uczniowie z trudem opanowywali w stopniu podstawowym. „Znalazłem tam wiele książek różnych autorów, które jako premię dawał swoim czytelnikom miesięcznik „Niwa”. Czytałem Twaina i Dickensa, Sienkiewicza, Orzeszkową i Kraszewskiego – oczywiście wszystko w tłumaczeniu na język rosyjski. Później poznałem Puszkina, Lermontowa i romantyczną poezję europejską w przekładach Żukowskiego.”[11] Po szkole w Tartaku dzieci chłopskie mogły starać się o przyjęcie do gimnazjum w Suwałkach lub do seminarium duchownego w Sejnach albo seminarium nauczycielskiego w Wejwerach. Szkoła w Tartaku przetrwała do wybuchu I wojny światowej.

Wybuch wojny nie oszczędził wiosek położonych w niedalekiej odległości od Suwałk, tym bardziej, że leżały one w pasie przygranicznym. Na terenie tym już w pierwszych miesiącach toczyły się walki między wojskami rosyjskimi i niemieckimi. W 1915 roku Suwalszczyzna znalazła się pod okupacją niemiecką. W 1916 roku została włączona pod względem wojskowym i administracyjnym do terenu tzw.Ober-Ostu, tj.północno-zachodniego obszaru Rosji okupowanego przez Niemców[12]. Okupacja niemiecka utrzymywała się pod pozorem nierozstrzygnięcia przynależności tych ziem między Polską i Litwą. Był to też teren atrakcyjny strategicznie, co w pełni wykorzystywali Niemcy, ewakuując wojska niemieckie z Rosji do Prus Wschodnich. Rejon ten był też bazą dla realizacji agresywnej polityki niemieckiej w krajach nadbałtyckich. W listopadzie 1918 roku ukonstytuowała się Tymczasowa Rada Obywatelska Okręgu Suwalskiego jako legalne przedstawicielstwo ludności polskiej Suwalszczyzny podczas okupacji niemieckiej. Jednym z zadań Rady było tworzenie sieci szkół w powiecie w celu utrzymania polskości na terenach okupowanych przez władze niemieckie. Na wniosek Zarządu Tymczasowej Rady Obywatelskiej Okręgu Suwalskiego w sprawie szkolnictwa podjęto działanie mające na celu ustalenie liczby dzieci w wieku od 9 do 15 lat W sprawozdaniu wójta gminy Huta z 17 stycznia 1918 roku czytamy, że było 638 dzieci w 32 wioskach. Jednocześnie wójt donosił, iż na terenie jego gminy przed wojną były trzy szkoły początkowe we wsiach: Tartak, Wysoka Góra i Sobolewo[13]. Sprawozdanie wójta posłużyło  ustaleniu sieci szkół. W sierpniu 1919 roku pod naciskiem państw Ententy wojska niemieckie wycofały się z Suwalszczyzny. Już 24 sierpnia 1919 roku do Suwałk wkroczyły wojska polskie. W takiej sytuacja Rada przekazała swe agendy właściwym organom państwowym. 28 lipca 1920 roku Wydział Powiatowy Sejmiku oraz Rada Miejska Suwałk powołały do życia Radę Ludową Okręgu Suwalskiego celem objęcia zwierzchnictwa zarządu nad terytorium tegoż Okręgu [14]. Po wkroczeniu litewskich wojsk na ziemię suwalską 29 lipca 1920 roku władze litewskie nie uznały Rady Ludowej Okupacja Suwalszczyzny i walka o nią trwała do 30 września 1920 roku.

W II Rzeczpospolitej powiat suwalski znalazł się w województwie białostockim. Podobnie jak przed wojną, Stary Folwark należał do wiejskiej gminy Huta. Jedną z ważniejszych dziedzin, którą w odrodzonym kraju należało budować od podstaw, była oświata. Niedobór szkół w okresie powojennym odczuwały zarówno formujące się władze, jak również ludzie zamieszkujący ziemie przez całe dziesiątki lat podlegające obcym wpływom. W gminie Huta wszystkie szkoły powszechne zostały w czasie wojny zniszczone. Największa szkoła w Tartaku doszczętnie spłonęła, jednakże miejscowa ludność już po odzyskaniu niepodległości, mimo nierozstrzygniętych jeszcze kwestii granicy z Litwą, podjęła starania o przydzielenie nauczyciela i wyznaczenie miejsca na szkołę. Jak zapisano w Kronice szkoły, zgłosiła się niewiasta, której nazwiska nie ustalono. Rodzice zawarli z nią umowę na rok i sami pokrywali koszty wynagrodzenia. Na szkołę wyznaczono dom we wsi Pietranie. Po roku inspektor szkolny Edward Hofman mianował nauczycielkę Kune i miejsce na szkołę wyznaczył we wsi Magdalenowo w prywatnym budynku. Szkoła w Magdalenowie funkcjonowała do 1924 roku. Uczyło się w niej od 40 do 66 uczniów.  W latach 1923 -33 szkołę zorganizowano również w Leszczewku u Tarleckich.  Była to szkoła jednoklasowa ze zmienną liczbą uczniów od 52 w 1923 roku do 72 w 1925 r [15]. Kolejne lata nie były stabilne i niosły ciągłe zmiany. Trudno dzisiaj podać przyczyny tych zmian i przenoszenia szkoły z miejsca na miejsce. Faktem jednak pozostaje, że w 1927 roku szkołę zorganizowano w Tartaku w domu Antoniego Daniłowicza, gdzie uczyły się klasy I, IV, V i VI ; II i III pozostawiono w Leszczewku. W tych szkołach uczyły: Maria Racławska i Janina Szumska[16]. W Kronice zachowało się wspomnienie: „Izba lekcyjna była mała bez poczekalni. Dzieci uczyły się na dwie zmiany. Dzieci z drugiej zmiany czekały na podwórku. W dni słotne i mroźne – w kuchni u Daniłowicza. Stan taki trwał kilka lat. Nauczyciele zmieniali się. Młodzież kończyła tylko 4 klasy. Szkoła była wyposażona w skąpe pomoce naukowe. Nauczycielka zajmowała malutki pokoik obok klasy. Kuchnia była wspólna z gospodarzem.” Trudne warunki lokalowe i organizacyjne (dwie zmiany, słabe wyposażenie) sprawiły, że miejscowa ludność zaczęła ubiegać się o szkołę wyżej zorganizowaną. Około1933 roku rozpoczęły się intensywne starania, w których niebagatelną rolę odegrała żona profesora Alfreda Lityńskiego[17], pani Helena Lityńska. Na wiejskim zebraniu zawiązał się komitet budowy szkoły złożony z 7 osób. Przewodniczącą została pani profesorowa. Skarbnikiem wybrano cieszącego się społecznym zaufaniem mieszkańca Tartaku- Józefa Gościńskiego, sekretarzem został pracownik naukowy stacji hydrobiologicznej, dr biologii J.Koźmiński. W skład komitetu weszli również: Józef Jarmołowicz i Kajetan Warakomski z Leszczewka, W. Jakubowski z Cimochowizny i Krupiński ze Starego Folwarku. Jednym z ważnych i nowoczesnych jak na trudne lata powojenne przedsięwzięć, było wydanie cegiełek na budowę szkoły.[18]     Plac pod budowę wyznaczono w Starym Folwarku na 5 ha byłego majątku, który został rozparcelowany w 1922 roku. Fundusze na tę inwestycję, poza sprzedażą wspomnianych cegiełek, pozyskiwano różnymi drogami. Najważniejsze były dochody samej gminy Huta, która posiadała na swoim terenie dużo lasów. Nadleśnictwo płaciło podatki, które wpływały do kasy gminy. Część tych pieniędzy Zarząd Gminy przeznaczył na budowę szkoły. Podobnie postąpiono z podatkiem od gruntów. Pani Helena Lityńska, jako przewodnicząca komitetu, osobiście zajmowała się zbiórką pieniędzy. Wyjeżdżała do Suwałk i odwiedzała bogate sklepy, młyny i przedsiębiors-twa polskie i żydowskie. W ciągu kilku miesięcy zgromadzono kwotę, która pozwoliła na rozpoczęcie konkretnych działań. Plan budowy sporządził architekt powiatowy, inżynier Rudolf. Gospodarze nieodpłatnie dostarczali kamienie pod fundament. Zgłaszali się też chętnie do wykonywania tzw. „niefachowych robót”. Głównym majstrem budowlanym został Aleksander Daniłowicz z Mikołajewa.[19] Budowę szkoły ukończono w niespełna rok. Ludzie, którzy w 1934 roku jako dzieci przekroczyli próg nowo wybudowanej szkoły, wspominają ją jako budynek „wspaniały i nowoczesny”[20]. Zapytani, dlaczego szkole tej nadano imię polskich lotników, Franciszka Żwirko[21] i Stanisława Wigury[22] odpowiadają, że w owym czasie byli oni prawdziwymi bohaterami. Nikt nie umie dzisiaj podać lepszego czy bardziej wiarygodnego wytłumaczenia. Pod tą nazwą rozpoczęła też funkcjonowanie powojenna szkoła w Starym Folwarku[23].   Szkoła posiadała trzy duże izby lekcyjne, pokój nauczycielski, kancelarię, szatnię, umywalnię, na piętrze mieszkania dla 3 nauczycieli, salę rekreacyjną ze stałą sceną i kulisami oraz mieszkanie woźnego. Wyposażono ją w nowoczesne pomoce naukowe i bibliotekę. Zgodnie z ówczesnymi założeniami oświatowymi była to powszechna szkoła sześcioklasowa, w której pracowało troje nauczycieli. Nauką objęto dzieci w wieku 7 – 14 lat. Dzwonek 1 września 1934 r. zabrzmiał w obecności władz oświatowych, gminnych oraz komitetu budowy szkoły.

Po klęsce wrześniowej w 1939 roku szkoła została przejęta przez okupanta i przeznaczona na urząd i posterunek niemieckiej żandarmerii[24]. Jedną z klas Niemcy zamienili na areszt dla Polaków. Budynek nie przetrwał wojny, spłonął niemal doszczętnie, ponieważ Niemcy wycofujący się przed armią radziecką wysadzili go w grudniu 1944 r.[25] Powtórzyła się sytuacja sprzed dwudziestu lat. Kraj odzyskiwał wolność i na gruzach należało odbudowywać wszystkie dziedziny życia społecznego. Nie zachowały się żadne dowody na potwierdzenie tajnego nauczania w czasie wojny. Ludzie, którzy dzisiaj wspominają ten okres, byli wraz z rodzinami przesiedleni ze swoich miejscowości lub wywiezieni na roboty do Niemiec, uczestniczyli w walkach lub przebywali w obozach koncentracyjnych. Jeden z mieszkańców Starego Folwarku, Ireneusz Wasilewski, wspomina, że zanim poszedł do szkoły nauczył się czytać w domu. Nie nazywa tego jednak „tajnym nauczaniem”. W nauce pomagała mu jego matka. Wprawdzie od rodziców słyszał, że szkoła była u państwa Nieszczerzewskich w Leszczewku, ale nie potrafi określić jej charakteru[26]. Już w 1944 roku na podstawie Dekretu PKWN z 23 listopada 1944 roku o organizacji i zakresie działania samorządu terytorialnego powoływano wydziały powiatowe jako organy wykonawcze powiatowych rad narodowych w rodzącym się PRL[27]. Wydziałowi powiatowemu w Suwałkach podlegał m.in. zarząd gminy w Hucie z siedzibą w Starym Folwarku. Jeden z wydziałów Powiatowych Rad Narodowych zajmował się sprawami szkolnictwa. 29 sierpnia 1944 roku Kuratorium Okręgu Szkolnego Białostockiego w Białymstoku skierowało do powiatowych rad narodowych w okręgu szkolnym białostockim wytyczne w sprawie organizacji nauczania w szkołach powszechnych w tzw. okresie przejściowym[28]. Do najważniejszych zadań zaliczono odbudowanie zniszczonego przez Niemców szkolnictwa oraz rozpoczęcie nauczania we wszystkich szkołach powszechnych. Już w grudniu 1944 roku inspektor szkolny mianował na stanowisko nauczycielki w Starym Folwarku Annę Bućko[29]. Organizowanie szkoły w warunkach powojennych nastręczało wiele trudności. Na siedzibę szkoły wójt wyznaczył jedną salę w zniszczonym budynku gminy: „okna bez szyb, dziury w ścianach i dachu od pocisków”. Nauka musiała odbywać się na zmiany, z uwagi na dużą liczbę dzieci i młodzieży.[30] Z biegiem lat liczba dzieci malała, natomiast zgodnie z obowiązującymi przepisami, wzrastała liczba nauczycieli wyspecjalizowanych do pracy w poszczególnych kierunkach – przedmiotach. Tabela ilustruje zmiany w wybranych latach ze zwróceniem uwagi na zmianę stopnia organizacyjnego szkoły.

Tabela nr 1. Zmiany organizacyjno – kadrowe w latach 1945 -2000[31].

Rok szkolny

Poziom organizacyjny 

-liczba klas

NauczycieleUczniowie
1945/4642104
1946/4752127
1948/4962120
1949/5073112
1950/5175132
1967/6885119
1996/979 (z oddziałem  przedszkolnym)1182
1999/20009978

Przy Zarządzie Gminy Huta powołano Komisję Oświaty i Kultury. Na posiedzeniach kierownicy szkół z całej gminy mieli możliwość przekazania informacji o najpilniejszych potrzebach swojej placówki i nauczycieli. Ze sprawozdań komisji wynika, że spełniała ona podobne funkcje jak obecnie gmina jako organ prowadzący szkołę. Na posiedzeniach omawiano problemy funkcjonowania szkoły, potrzeby w zakresie remontów i napraw budynku szkolnego, wyposażenia w sprzęt i pomoce, zaopatrzenia w opał; poruszano sprawy zdrowotne dzieci, wyniki nauczania, kwestię niskiej frekwencji dzieci drugorocznych. Zajmowano się też organizacją dożywiania i pomocą dzieciom ubogim oraz współpracą szkoły z rodzicami. W 1948 roku Komisja Oświatowa Zarządu Gminy Huta określiła obwody szkół na terenie gminy. Do szkoły w Starym Folwarku włączono miejscowości: Wigry, Magdalenowo, Tartak, Pietranie, Leszczewek, Leszczewo, Cimochowizna i Stary Folwark. Do pracy w Starym Folwarku przydzielono jeszcze jedną nauczycielkę[32]. Można postawić pytanie, czy wraz z upływem czasu liczba dzieci zmieniała się w jakiś zasadniczy sposób. Poniższe zestawienie sporządzone na podstawie wykazów dzieci w arkuszach organizacyjnych szkoły prezentuje odpowiedź na to pytanie.

Tabela nr 2. Liczba dzieci z miejscowości objętych obwodem szkoły w latach 1944 – 1994[33].

Nazwa miejscowości194419541964197419841994
Stary Folwark212535
Leszczewek185331
Leszczewo32222
Tartak23233
Cimochowizna311
Magdalenowo2111
Pietranie2522
Wigry
Burdeniszki11
Czerwony Folwark2
Ogółem111618151315

Jak widać liczba dzieci nie zmieniała się w jakiś zasadniczy sposób w kolejnych latach, dlatego klasy liczyły od 5 do 12 -16 uczniów. Najliczniejsze roczniki to dzieci urodzone w 1948 r., 1955r., 1961r., 1965r. – nawet ponad 20 uczniów  w klasie. W 1953 roku w szkole pracowało 4 nauczycieli i uczyło się 61 uczniów z roczników 1940 – 1946[34]. Aż do oddania tzw. „tysiąclatki” w 1963 roku szkoła nosiła imię Żwirki i Wigury”, nawiązując do szkoły przedwojennej: „Przed wojną wybudowana tu była 7 –klasowa szkoła podstawowa im. Żwirki i Wigury, po której pozostała tylko kupa gruzu”[35]. 27 lutego 1957 roku Prezydium Powiatowej Rady Narodowej Wydział Oświaty w Suwałkach wydał tymczasowe orzeczenie w sprawie organizacji szkoły ogólnokształcącej stopnia podstawowego w Starym Folwarku[36]. 30 czerwca 1959 roku Kuratorium Okręgu Szkolnego Białostockiego w Białymstoku wydało orzeczenie organizacyjne w sprawie utworzenia Szkoły Podstawowej w Starym Folwarku, pow. suwalskiego, woj. Białystok. Aktem tym powołano szkołę o czterech nauczycielach z punktem szkolnym w obrębie wsi Stary Folwark na działce szkolnej położonej od strony południowej szosy bieżącej ze Starego Folwarku do Sejn w odległości 250 m do szosy[37]. Wydanie podstawowego aktu prawnego było przyczynkiem do powstania inicjatywy budowy szkoły, zgodnie zresztą z założeniami partii i rządu „1000 szkół na 1000 lecie  Państwa Polskiego[38]. W nowym budynku szkolnym dzwonek zabrzmiał 1 września 1963 roku dla 111  uczniów siedmioklasowej ogólnokształcącej szkoły podstawowej[39]. Nadano jej też pełną nazwę: Szkoła Podstawowa im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku. Szkoła została usytuowana na działce gminnej o powierzchni12090 m². W nowoczesnym, piętrowym budynku urządzono 6 klas, salę gimnastyczną, bibliotekę, gabinet kierownika szkoły, pokój nauczycielski, szatnię. W budynku znajdowały się dwa mieszkania dla nauczycieli oraz kuchnia, z której korzystano latem podczas organizacji kolonii letnich. Na każdym piętrze były łazienki. Szkołę ogrzewały piece kaflowe.

W 1986 roku przeprowadzono remont i założono centralne ogrzewanie. W 1998 roku wymieniono okna, a w kolejnych latach ocieplono budynek, zmieniono elewację, wymieniono instalację centralnego ogrzewania i poszycie dachu. Kolejne reformy oświaty wprowadzały zmiany w organizacji szkoły. Od 1 lutego 1974 roku przy szkole zaczęło funkcjonować ognisko przedszkolne, które przekształciło się w integralny oddział szkoły realizujący program wychowania przedszkolnego[40]. Kolejna zmiana nastąpiła w 1978 roku, gdy przygotowywano się do wdrażania programu szkoły dziesięcioletniej. Administracyjnie placówka w Starym Folwarku zaczęła podlegać Gminnej Szkole Zbiorczej w Suwałkach. W 1996 roku wraz ze zmianą ustawy o systemie oświaty 7 września 1991 roku (z póź. zm.) Kuratorium Oświaty w Suwałkach przekazało szkołę w Starym Folwarku Zarządowi Gminy Suwałki jako organowi prowadzącemu, natomiast w gestii kuratora pozostał nadzór pedagogiczny. Do reformy w 1999 roku SP w Starym Folwarku była szkołą ośmioklasową.

Nietrudno zauważyć, że na przestrzeni ponad stu lat w szkole dokonały się ogromne przeobrażenia. Żadna ze zmian nie zaszła samoistnie, w oderwaniu od polityki czy przemian społeczno – gospodarczych w kraju. I trzeba przyznać, że ewolucja szkolnictwa przebiegała w dobrym kierunku. W miejsce  jednoklasowych elementarnych szkółek wiejskich powstała nowoczesna placówka spełniająca zadania oświaty na miarę XX wieku.

[1] R.Wroczyński, Dzieje oświaty polskiej 1795 -1945, Warszawa 1980, s.136-144.

[2] K.Omiljanowicz, Kraina…,s.68.

[3] Ibidem, s.59.

[4] W. Jemielity, Szkolnictwo w guberni suwalskiej ,Suwałki 1997 r. s.18.

[5]  Pamiatnaja kniżka Suwalskiej Guberni na  1897, s.134. Pamiatnaja … na 1898,s. 160. Pamiatnaja …na 1902, s. 131.

[6] R.Kucha, Oświata elementarna w Królestwie Polskim w latach 1864 -1914,Lublin 1982, s.109-119

[7] Kronika szkolna Szkoły Podstawowej w Starym Folwarku do 1965 r. Autor  kroniki jest osobą anonimową.  Trudno dzisiaj określić źródła, na podstawie których kronika powstała. Jednak wiele zawartych w niej wiadomości potwierdzają dokumenty Archiwum Państwowego w Suwałkach,. Pamiatnyje kniżki,a także zachowana dokumentacja szkoły z lat 1957-1965.

[8] Sprawozdanie z wizytacji szkół dyrekcji suwalskiej w styczniu i lutym 1872 r./w:/W. Jemielity, Szkolnictwo…, s.206.

[9] K. Omiljanowicz, Kraina…, s.63.

[10] R.Kucha, Oświata elementarna w Królestwie polskim w latach 1864-1914,Lublin 1982, s.122.

[11] K.Omiljanowicz, Kraina…, s.68.

[12] APS,Tymczasowa Rada Obywatelska Okręgu Suwalskiego i Zarząd Rady Ludowej Okręgu Suwalskiego 1918-1920, t.28. Irena Filipowicz, Wstęp do inwentarza akt Tymczasowej Rady Obywatelskiej Okręgu Suwalskiego Zarządu Rady Ludowej Okręgu Suwalskiego z lat 1918-1920.

[13] APS,Tymczasowa Rada Obywatelska Okręgu Suwalskiego 1918-1919, t. 28,

[14] APS, Ibidem, Wstęp do …

[15] Ibidem,.Kronika … .

[16] Relacja Władysławy Tarasiewicz, lat 82, zam. Stary Folwark. Szkoła mieściła się w domu rodzinnym p. Władysławy. Wówczas dom leżał w obrębie wsi Leszczewek.

[17] Alfred Lityński (1880-1945), wybitny hydrobiolog polski; organizator i kierownik Stacji Hydrobiologicznej na Wigrach

[18] Jedną z nich przechowuje do dzisiaj rodzina p. Józefa Jarmołowicza

[19] Nazwiska architekta i majstra budowlanego za Kroniką szkoły.

[20] Relacja Janiny Wasilewskiej, lat 82, zam. Stary Folwark. Była uczennicą szkoły im. Żwirki i Wigury.

[21] F.Żwirko (1895-1932), pilot; zginął w katastrofie lotniczej razem ze St. Wigurą.

[22] S.Wigura (1901-1932), pilot i konstruktor lotnictwa. W 1929 r. razem z F. Żwirko odbył lot na samolocie RWD-2 dookoła Europy.

[23] Dopiero szkole wybudowanej w 1963 roku zmieniono patrona i  nadano imię Marii Konopnickiej .

[24] A.i M.Ambrosiewicz, Historia…, op.cit.s.16

[25] W tym miejscu po wojnie powstało osiedle domów jednorodzinnych.

[26] Relacja, Ireneusz Wasilewski, lat 69. Do szkoły poszedł w 1944 albo 1945  roku jako 7-8 letni chłopiec.

[27] APS, Wydział Powiatowy w Suwałkach z lat 1944-1950/51, t. 39.

[28] APS, Wydział Powiatowy w Suwałkach. Referat Ogólnoadministracyjny Samorządu Powiatowego, t. 14

[29] Archiwum Szkoły Podstawowej w Starym Folwarku /ASPSF/, Kronika szkolna do 1965 r.

[30] Kronika szkolna podaje, że w grudniu 1944 roku do szkoły uczęszczało 126 uczniów.

[31] Zestawienia dokonano na podstawie arkuszy organizacyjnych i arkuszy ocen z lat 1945- 1999.

[32] APS, Zarząd gminy Huta, Komisja Oświaty i Kultury, t. 12.

Istotnych zmian w sprawie obwodów nie dokonano mimo reform i zmian organizacyjnych.  Obecnie szkoła obejmuje miejscowości: Stary Folwark, Cimochowizna, Leszczewek, Leszczewo, Magdalenowo, Piertanie, Tartak, Wigry, Burdeniszki, Czerwony Folwark.

[33] ASPSF, Księga ewidencji dzieci w wieku od 6 do 16 lat zamieszkujących w obwodzie szkoły podstawowej w Starym Folwarku założona 1 września 1960 r.

[34] Podobna liczba dzieci pozostała w szkole po reorganizacji i utworzeniu szkoły sześcioklasowej.

[35] APS, Wydział Powiatowy w Suwałkach 1945-1950,Inspekcja gminna gminy Huta. T.39. Sprawozdanie z generalnej kontroli gminy Huta w Starym Folwarku dokonanej w dn. 3 -13 maja 1950 r. przez inspektora samorządu gminnego Bazylewicza Alberta.

[36] ASPSF,Teczka Organizacja szkoły.

[37] Ibidem.

[38] Z.Filipowicz, W.Waszkiewicz, Rozwój oświaty w powiecie suwalskim w okresie 20-lecia Polski Ludowej.I.Szkolnictwo podstawowe. /w:/ Studia i materiały do dziejów Suwalszczyzny. Białystok 1965, s.587-597.

[39] ASPSF, Księga ewidencji dzieci.

[40] ASPSF, Organizacja szkoły. Uchwała Nr XXIII/129/97 Rady Gminy w Suwałkach z dnia 30 września1997r. września sprawie reorganizacji oddziałów przedszkolnych w gminie Suwałki.

 
Historia Szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku

Rozdział III

NAUCZYCIELE I DYDAKTYKA.

Po upadku powstania styczniowego zaostrzyły się represje władz carskich wobec Polaków. Nowa ustawa szkolna z 1864 roku precyzowała zadania szkoły oraz określała wymagania w stosunku do nauczycieli. W guberni suwalskiej kształceniem nauczycieli zajmowało się seminarium nauczycielskie w Wejwerach. Przygotowanie do zawodu trwało trzy lata. Przyjmowano tam głównie młodzież chłopską litewskiego pochodzenia, ale kształcono również młodzież polską. Ówczesna szkoła powszechna nie zapewniała pełnego przygotowania, dlatego też kandydaci do seminarium poszerzali wiedzę pobierając prywatnie lekcje: „Całą jesień i zimę przygotowywałem się do egzaminu do seminarium nauczycielskiego. Chodziłem do nauczyciela, ale też pracowałem w domu nad zadanym materiałem.”[1] Innym sposobem zdobycia wykształcenia i otrzymania uprawnień do pracy w jednoklasowej szkole było tzw. „kształcenie domowe” uzupełniane na zjazdach w Wejwerach. W seminarium wiedzę zdobywali mężczyźni. Nauczycielki przeważnie kończyły cztery klasy gimnazjum żeńskiego w Suwałkach.[2] Z uwagi na słabe wynagradzanie nauczyciele często zmieniali miejsce pracy, poszukując lepiej płatnych posad. Każdy nauczyciel podlegał ocenie, której dokonywano podczas bezpośrednich obserwacji lekcji. Najpoważniejszym kryterium stosowanym do oceny pracy nauczyciela przez Naczelnika Dyrekcji Naukowej w Suwałkach była znajomość języka rosyjskiego przez uczniów. Nauczyciel, który wykazał się wyjątkową sumiennością, mógł liczyć na specjalną premię. Również rodzice na zebraniu gminnym mogli przyznać wyższą pensję, o ile nauczyciel spełniał ich oczekiwania.

W szkołach w gminie Huta w II połowie XIX wieku nauczyciele zmieniali się dość często. W wiejskiej szkole rządowej w Magdalenowie w latach 1869 -1909 uczyło aż 10 nauczycieli. Najdłużej pracowali: Władysław Albowicz  od 1870 r. do 1874 r., Semen Starkiewicz w latach 1874 – 1879, Jerzy Elwik – 1881-1885, Stanisław Piotrkowski 1885-1896 i Konstanty Sokołowski w latach 1897-1900. Od 1888 roku do wybuchu I wojny funkcjonowała szkoła gminna w Tartaku. Nauczycielami byli:

-Stanisław Piotrkowski 1891 -1893,

-Konstanty Sokołowski 1903 – 1909,

-Antoni Motulewicz od 1912 do wybuchu wojny.[3]

Nauczyciele, zgodnie z „duchem czasu” i zadaniami carskiej administracji stosowali metody, których celem była rusyfikacja[4]. Nie zawsze metody korespondowały z etyką zawodową i humanitaryzmem:„bił dzieci leszczynową lagą, gdy nie rozumiały obco brzmiącego rosyjskiego języka. Dziewczyny tarmosił za włosy lub ciągał za uszy”[5]. Nauczyciel był bezkarny i mógł posunąć się do niejednej okropności. Za byle przewinienie krzyczał, stawiał do kąta i „na wzniesione ku górze dłonie położył po kilka książek”. Zadanie szkoły, by nauczyć polskie dzieci chłopskie mowy rosyjskiej pojmował dosłownie i starał się osiągnąć cel za wszelką cenę, posuwając się nawet do katowania. Sytuacja w szkole zaczęła się zmieniać po 1905 roku, gdy pod wpływem nacisku społecznego carat wprowadził zmiany w planie nauczania, dopuszczając lekcje języka ojczystego, naukę religii i arytmetyki po polsku. Strajki szkolne w latach 1905-1906 w całym Królestwie Polskim miały podobny przebieg. Były odzwierciedleniem nastrojów społecznych, wyrazem niezadowolenia z dotychczasowej oświaty rządowej i próbą walki o polską szkołę: „Wrzenie wśród uczniów przybrało charakter antymoskiewski (był to przełom roku 1904 i 1905), rozpoczął się strajk szkolny.”[6] Ustępstwa nie trwały długo i kiedy ostateczne stłumiono rozruchy, ponownie zaostrzono tendencje rusyfikacyjne.[7]

Po I wojnie problemem dla całego kraju był brak wykwalifikowanych nauczycieli. Kształceniem kadry w latach 1919 – 1936 zajmowały się pięcioletnie seminaria nauczycielskie. Nie zaspokajało to jednak potrzeb. Z braku nauczycieli, szkoły, szczególnie powszechne, nie mogły rozpocząć działalności. W Starym Folwarku w latach 1920-1932 nie było budynku, który mógłby być przeznaczoy na szkołę. W całej gminie Huta funkcjonowały szkoły jednoklasowe organizowane w prywatnych domach. Nauczycielkami były: Maria Racławska i Janina Szumska[8]. Dopiero szkoła im. Żwirki i Wigury w Starym Folwarku miała status szkoły sześcioklasowej. Pracowało w niej troje nauczycieli. W Kronice szkoły są wymienieni Tadeusz Zackiewicz, Wanda Zackiewicz i Józefa Kwiatkowska[9]. Pan Zackiewicz był kierownikiem szkoły i uczył rachunków, jego żona prowadziła religię i język polski. Rysunków, śpiewu i przyrody uczyła Józefa Kwiatkowska. Nauczyciele dbali o religijne i patriotyczne wychowanie uczniów. Każdy dzień w szkole zaczynano modlitwą. W klasach wisiało godło, krzyż oraz portrety Józefa Piłsudskiego i prezydenta Mościckiego. Podczas przerw nauczyciele dbali o ład i porządek, dlatego organizowali śpiew piosenek z podziałem na głosy. W szkole działało koło teatralne i zespół mandolinistów, który prowadził pan Giczewski, specjalnie przyjeżdżający na zajęcia z Suwałk. Do zespołów należały dzieci bogatszych chłopów. Tylko takie stać było na instrumenty i stroje do przedstawień. Nauczyciele organizowali występy uczniów dla rodziców, wyjazdy z przedstawieniami do tartaku w Płocicznie. Od czasu do czasu do szkoły przyjeżdżało kino objazdowe lub dzieci jeździły furmankami do Suwałk. [10]Nie wiadomo, w którym roku zmieniała się kadra szkoły, ale przed wybuchem wojny pracowali państwo Kazimierz i Wanda Rączkowie i Józefa Przyrowska[11]. Kiedy wybuchła wojna, Niemcy zaaresztowali kierownika szkoły , Kazimierza Rączkę i wywieźli go do obozu koncentracyjnego. Pozostali nauczyciele wyjechali ze Starego Folwarku.

Szkołę zaczęto organizować dopiero pod koniec 1944 roku, gdy nastąpiło wyzwolenie Starego Folwarku i okolic. Władzą nadrzędną dla szkół w powiecie suwalskim było Kuratorium Okręgu Białostockiego. Pierwszą nauczycielką w powojennej szkole w Starym Folwarku została Anna Bućko, która odeszła na emeryturę w 1964 roku. Nauczycielka pracowała po 6 – 8 godzin dziennie, a wieczorami opracowywała dzieciom elementarze na luźnych kartkach zapisanych z jednej strony po niemiecku. Również pierwsze powojenne świadectwa wypisała na niemieckich drukach. Rok szkolny 1944/45 trwał do 1 sierpnia 1945 roku. W następnym roku szkolnym nastąpiła niewielka poprawa w zaopatrzeniu szkoły w materiały piśmienne i w skromne pomoce naukowe, takie jak tablica, kreda, atrament, itp., co ułatwiło nieco pracę dydaktyczną. Największym problemem był brak biblioteki, czemu nauczycielka próbowała zaradzić organizując zbiórkę grzybów, by za zarobione pieniądze zaprenumerować pisemka dla dzieci. Od 1 września 1945 roku pracę w szkole podjęła Elżbieta Zaborska. Była ona członkiem Komisji Oświaty przy Zarządzie Gminy Huta oraz do 1954r.[12] kierowniczką szkoły. Z uwagi na występujący problem analfabetyzmu, niepełne wykształcenie podstawowe tych, którym wojna przerwała naukę, władze gminne zleciły nauczycielkom zorganizowanie kursów douczających. Z relacji uczestników tych zajęć wynika, że „przerośnięta młodzież” niechętnie z nich korzystała[13]. W roku szkolnym 1949/50 w szkole pracował Mieczysław Chrulski, który po roku wyjechał na studia do Warszawy. W 1951 roku inspektor oświaty w Suwałkach przydzielił troje nauczycieli, absolwentów liceum pedagogicznego Suwałkach[14]: Kazimierę Łazarównę, Romualda Anuszkiewicza i Jerzego Zajkowskiego.  Z trojga zatrudnionych najdłużej pracował R. Anuszkiewicz – do 1961 r. W latach 1954 – 61 pełnił on obowiązki kierownika szkoły. Uczył też przedmiotów ścisłych, tj. matematyki, fizyki, chemii oraz geografii, śpiewu, prac ręcznych i gimnastyki. Kazimiera Łazarówna uczyła języka polskiego, historii i prowadziła koło polonistyczne; Jerzy Zajkowski – przyrody. Anna Bućko i Elżbieta Zaborska prowadziły klasy młodsze. Pani Bućko nauczała też języka rosyjskiego. Poza pracą dydaktyczną nauczyciele angażowali się w zajęcia dodatkowe i pozalekcyjne. Kierownik szkoły, Romuald Anuszkiewicz, był dobrym organizatorem i aktywnym działaczem. Prowadził drużynę harcerską i organizował zabawy dochodowe. Za zarobione pieniądze wyposażał szkołę w potrzebny sprzęt i pomoce. Sukcesem było zakupienie pierwszego radioodbiornika marki „Pionier”, a z biegiem czasu innych przyborów szkolnych. Dodatkowo zarobione pieniądze umożliwiały też organizowanie wycieczek. Nie lada wysiłkiem było zorganizowanie gromadce dzieci wiejskich wyjazdu do Poznania, Białegostoku, Warszawy czy Zakopanego[15]. Poza pracą dydaktyczno – wychowawczą w wymiarze 36 godzin tygodniowo, nauczyciele zobowiązani byli do wykonywania prac „zleconych”, społecznie użytecznych, jak zbieranie podatków czy namawianie rolników do wywiązania się z obowiązkowych dostaw. W latach powojennych nauczaniem religii zajmowali się księża. Do Starego Folwarku przyjeżdżał z Wigier ksiądz Bronisław Hajkowski[16], a później kolejni proboszczowie lub wikariusze. Mimo iż były lata, kiedy religia nie figurowała na świadectwie szkolnym, a lekcje organizowano w prywatnych domach, właśnie wtedy aż trzech uczniów szkoły wybrało seminarium duchowne.[17] Od 1990 roku religia stała się przedmiotem szkolnym, nauczanym przez świeckich nauczycieli katechetów, absolwentów teologii.

Od 1944 roku kadra szkoły zmieniała się w kolejnych latach dość często. Tuż po wojnie nauczyciele posiadali wykształcenie średnie pedagogiczne, które uzyskiwali po ukończeniu liceum pedagogicznego w Augustowie lub w Łomży, po czym pracując już, uzupełniali je, kończąc studium nauczycielskie (np. w Białymstoku) na wybranym kierunku. Każdy nauczyciel zobowiązany był złożyć egzamin kwalifikacyjny przed komisją dla nauczycieli przy Wydziale Oświaty w Suwałkach. W latach pięćdziesiątych nauczyciele zapisywali się do organizacji młodzieżowych i partyjnych, tj. Związek Młodzieży Polskiej, Związek Młodzieży Wiejskiej, Towarzystwo Przyjaźni Polsko – Radzieckiej czy Polski Czerwony Krzyż oraz do Związku Nauczycielstwa Polskiego. Dzisiaj oceniają tę „aktywność” jak konieczność dziejową[18]. Kierownicy szkół byli też członkami PZPR – Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Przynależność organizacyjna była przedmiotem kontroli ze strony władz nadzorujących szkołę oraz struktur partyjnych. W latach dziewięćdziesiątych nauczyciele występowali z partii. W 1972 roku sejm uchwalił ustawę „Karta praw i obowiązków nauczyciela”, która określiła prawa i obowiązki nauczycieli, regulowała system płacowy, wymiar godzin nauczania i fundusz socjalny. W ustawie znalazły się wymagania dotyczące wykształcenia nauczycieli, nowe tytuły zawodowe (np. dyrektor szkoły), zostały zniesione egzaminy kwalifikacyjne. Pojawił się w niej zapis o Dniu Nauczyciela jako święcie pracowników oświaty[19]. Karta praw i obowiązków nauczyciela przestała obowiązywać wraz z uchwaleniem w 1982 r. ustawy Karta Nauczyciela (z późniejszymi zmianami). Po Romualdzie Anuszkiewiczu dyrektorami szkoły byli: Fabian Drobiński, Stefania Ołdyńska, Feliks Kubrak, Halina Milewska, Andrzej Malinowski. Przed każdą z wymienionych osób stały inne zadania i inne oczekiwania i każda z nich we właściwy dla siebie sposób dążyła do poprawy jakości pracy i kształtowania pozytywnego wizerunku szkoły w środowisku. Pierwszym nauczycielem z tytułem mgr historii w szkole w Starym Folwarku był pan Feliks Kubrak, kierownik, a później dyrektor. Wraz z rozwojem szkoły niezbędne były zmiany kadrowe oraz wzrost poziomu wykształcenia nauczycieli[20]. Licea pedagogiczne, tak ważne w pierwszych latach powojennych, na początku lat osiemdziesiątych zamknięto. Aby sprostać wymaganiom nauczyciele kończyli studium  nauczycielskie (SN) i podejmowali studia wyższe. Kryterium wykształcenia i kwalifikacji zawodowych wymagało od nauczycieli doskonalenia warsztatu pracy i organizacji szkoleń rady pedagogicznej. Działalność rozwinęły placówki oświatowe zajmujące się doskonaleniem zawodowym kadry pedagogicznej[21]. Zaszły też zmiany w awansie zawodowym nauczycieli

Rady pedagogiczne zobowiązane były już we wczesnych latach powojennych do uczestniczenia w konferencjach „nauczycielstwa” organizowanych przez wydziały oświaty w większych miastach[22]. Moda na konferencje gminne i powiatowe szerzyła się przez wiele lat, a nauczyciele wspominają je z wielkim sentymentem, ponieważ po części oficjalnej organizowano „przyjęcia i zabawy”[23]. Tematyka zajazdów nauczycieli była różna, np.:

18.01.1964 r. – konferencja ZNP w Przebrodzie

06.03.1980 r. – konferencja w Suwałkach – Zadania oświaty i wychowania w świetle programu VIII Zjazdu PZPR

sierpień 1982 r. – konferencje przedmiotowe organizowane przez zespoły metodyczne.

Poza zjazdami w rocznych planach pracy rada pedagogiczna ujmowała tematykę szkoleń, współcześnie określaną mianem wewnętrznego doskonalenia zawodowego, np.:

Kształtowanie osobowości ucznia w świetle potrzeb społeczeństwa socjalistycznego (1982 r.)

Samorządność szkoły jako zasada socjalistycznego systemu wychowania (1982 r.)

Współdziałanie rodziny i szkoły w procesie wychowania i kształcenia (1983 r.)

Koncepcja wychowawcza czasu wolnego uczniów (1985 r.)

Prawa i obowiązki nauczyciela (1986 r.)

Przygotowanie dzieci i młodzieży do życia społecznego (1986 r.)

Praca z młodzieżą uzdolnioną (1988 r.)

Przyczyny i objawy dysleksji rozwojowej (1996 r.) [24].

Kolejną formą wymiany doświadczeń i propagowania nowych metod pracy stały się  tzw. lekcje otwarte. Przeprowadzano je wg ustalonego harmonogramu. Po każdej lekcji odbywało się spotkanie rady pedagogicznej, na którym analizowano lekcje pod kątem metod, celów, efektów, aktywności klasy i przygotowania nauczyciela. Od 1986 roku nauczyciele uczestniczyli w sesjach postępu pedagogicznego, które były zjazdami pedagogów z całej gminy. Na każdy rok wyznaczano tematykę, do której referowania przygotowywali się wskazani nauczyciele[25].

Do 1981 roku nauczyciele realizowali pensum w wysokości 26 godzin. Wraz ze zmniejszaniem ilości godzin dydaktycznych rosła liczba zatrudnionych.

Tabela nr 3. Zestawienie liczby nauczycieli w stosunku do ilości oddziałów i godzin dydaktycznych.

W ogólnej liczbie godzin dydaktycznych ujęto zajęcia sportowe, koła przedmiotowe i zainteresowań. Na kołach przedmiotowych z języka polskiego, historii, matematyki czy przyrody nauczyciele pracowali z uczniami zdolnymi i chętnymi do poszerzenia wiedzy. „Młodzież szkolna bierze udział w konkursach przedmiotowych, niektórzy z nich dostają się do etapów wojewódzkich, np. z języka polskiego, biologii, chemii. Z tego wynika, że szkoła dobrze wypada na tle innych szkół w gminie i na pewno jest to praca wielu nauczycieli przez wiele lat” [26]. Do ważniejszych osiągnięć można zaliczyć:

1976 r. – Grażyna Warakomska –udział w wojewódzkim konkursie. polonistycznym

1976 r. – Elżbieta Wasilewska –I miejsce w gminnej olimpiadzie z jęz. rosyjskiego

1981 r. – III miejsce drużyny zuchowej w rejonowym „Wieloboju zuchowym”

1985 r. – Grzegorz Chomicz – laureat rejonowego konkursu biologicznego

1989 r. – Katarzyna Woźnialis –laureatka rejonowego konkursu polonistycznego

1990 r. – Aneta Nowosadko, Katarzyna Woźnialis – II miejsce w gminnym konkursie j.rosyjskiego

1991 r. – Krzysztof Dermont – laureat wojewódzkiej olimpiady biologicznej i chemicznej,

1992 r. – Rafał Żukowski -laureat wojewódzkiej olimpiady polonistycznej

1993 r. – Tomasz Tomaszewski – laureat wojewódzkiego konkursu historycznego,

1993 r. – Monika Tarasiewicz – laureatka wojewódzkiej olimpiady polonistycznej

1998 r. – Tomasz Grnyo – laureat wojewódzkiego konkursu historycznego[27]

Uczniów, którzy otrzymywali wysokie średnie ocen na koniec roku szkolnego oraz reprezentowali szkołę w konkursach przedmiotowych, rada pedagogiczna nagradzała świadectwem z wyróżnieniem oraz nagrodami w postaci książek.

Mocną stroną szkoły był również sport. Uczniowie pod kierunkiem nauczycielki wychowania fizycznego, Danuty Remiszko, startowali w zawodach lekkoatletycznych na szczeblu gminy, rejonu i województwa. W 1996 roku nauczycielka założyła sekcję tenisa stołowego, a następnie Uczniowski Klub Sportowy „Remik”, który stał się dumą szkoły, co potwierdzają wyniki drużyny sportowej:

12.12.1997 r. – I miejsce drużyny w zawodach rejonowych w tenisie stołowym

17.01.1998 r. – I miejsce  dziewcząt i II chłopców w zawodach rejonowych

27.02.1999 r.  – II miejsce drużyny w Turnieju o Puchar Tygodnika „Kontakty”

Wielokrotnie zawodnicy odnosili zwycięstwa indywidualne. Od chwili powołania UKS „Remik” szkoła nawiązała kontakty z polską szkołą na Wileńszczyźnie. Dzięki współpracy dzieci polskie z Litwy przyjeżdżały do Polski i zawodnicy ze Starego Folwarku wyjeżdżali na zawody do Wilna[28]. Rozwój sportu w szkole pozytywnie wpłynął na wiele działań dydaktyczno – wychowawczych.

Dla uczniów mających trudności w nauce organizowano pomoc w postaci zajęć wyrównawczych. Niebagatelną rolę odegrała poradnia psychologiczno – pedagogiczna, do której nauczyciele za pośrednictwem rodziców kierowali uczniów z problemami rozwojowymi.

Podsumowaniem pracy dydaktycznej nauczycieli były nagrody i wyróżnienia. W tabeli ujęto rodzaje nagród na podstawie informacji dostępnych w dokumentacji szkoły[29].

Tabela nr 4. Przykłady nagród przyznanych nauczycielom szkoły.

Poziom nauczania w szkole wzrastał wraz z rozwojem bazy dydaktycznej oraz stabilizacją kadry pedagogicznej. Od 1992 roku szkoła posiadała pracownię komputerową, kserokopiarkę, dobrej jakości sprzęt radiowo – telewizyjny, bogaty księgozbiór, w którym poza lekturami szkolnymi i literaturą piękną, była biblioteczka lektur z zakresu pedagogiki i metodyki, propozycje programów i zestawów nauczania, programy multimedialne, bogaty zestaw map, plansz, atlasów. Sale lekcyjne zostały zorganizowane jako pracownie przedmiotowe, w których nauczyciele gromadzili sprzęt i pomoce. Wyposażenie w pomoce dydaktyczne, poprawa warunków higienicznych, estetyczne i funkcjonalne zagospodarowanie terenu wokół szkoły i wykształcona kadra pedagogiczna gwarantowały szkole sukcesy i dobry poziom nauczania.

[1] K. Omiljanowicz, Kraina …, s. 109.

[2] W. Jemielity, Szkolnictwo …, s.65.

[3] W. Jemielity, Ibidem, s.95.

[4] A.Smołalski ,Historyczne podstawy teorii organizacji szkolnictwa w Polsce. Zagadnienia polityki edukacyjnej. Tom I.Kraków 1999 r., s.142.

[5] K.Omiljanowicz, Ibidem,s.71. Wspomnienia dotyczą K.Sokołowskiego.

[6] K.Omiljanowicz, Kraina …, s. 121. Autor wspomnień był wówczas uczniem seminarium w Wejwerach.

[7] R.Kucha, Oświata elementarna w Królestwie Polskim w latach 1864 -1914,Lublin 1982, s.114.

[8] W. Jemielity, Szkoły powszechne w województwie białostockim w latach 1919 – 1939, Łomża 1991, s.67. Obie nauczycielki są wymienione w Kronice szkoły. Wspomina też je p. Władysława Tarasiewicz, lat 82, u której w rodzinnym domu mieściła się szkoła, tj. II i III klasa, zanim nie wybudowano szkoły im. Żwirki i Wigury, tj. do 1933 r.

[9] ASPSF,Ibidem, s.4.

[10] Relacja Heleny Napierało, lat 77, zam. Stary Folwark. Pani Helena ukończyła tylko trzy klasy szkoły im.Żwirki i Wigury. Naukę przerwała wojna. Po wojnie p. Napierało chodziła na kurs czytania zorganizowany dla analfabetów i  półanalfabetów. Razem z nią uczęszczało jeszcze 14 innych osób. Kurs prowadziła nauczycielka A. Bućko.

[11] Relacja Tadeusza Karczewskiego, lat 82, zam. Pietranie 11. Autor relacji ukończył szkołę im.Żwirki i Wigury tuż przed wojną. Nauczycielki historii, p. Przyrowska, przekazała uczniom modlitwę „Orląt lwowskich”, z intencją, by chroniła ich „od wszelkiego złego”.  Pan Karczewski z modlitwą „Orląt” dotarł pod Berlin.

[12] APS, Akta Zarządu Gminy Huta. Komisja Oświaty.

[13]  ASPSF,Księga protokołów z lat 1975-1981. Protokół z dnia 03 marca 1980 r. Osoby bez podstawowego wykształcenia jeszcze w 1980 r. miały możliwość przystąpienia do egzaminów eksternistycznych z zakresu materiału nauczania szkoły podstawowej, tj. j. polskiego, matematyki, geografii, historii z wiedzą obywatelską.

[14] Doskonałym pedagogiem i nauczycielem matematyki w tym liceum był Kazimierz Omiljanowicz, absolwent szkoły carskiej w Tartaku i seminarium w Wejwerach. Taką opinię przekazali w swoich relacjach  R. Anuszkiewicz i Terasa Kubrak, uczniowie K. Omiljanowicza w liceum pedagogicznym, nauczyciele szkoły w Starym Folwarku.

[15] ASPSF, Kronika, op.cit.

[16] APS, Prezydium GRN Huta w Starym Folwarku. III Referat spraw socjalnych i kultury. Oświata 1951-1954.

[17] Relacja Feliksa Kubraka, byłego dyrektora szkoły. Proboszczem w latach 1971-1989 był ksiądz Franciszek Rogowski, któremu przypisuje się liczne zasługi na rzecz rozwoju kościoła w Wigrach i pracy duszpasterskiej wśród parafian.

[18] Relacja Feliksa Kubraka, byłego dyrektora szkoły spisana  03. 02.2006 r.

[19] J.Buczkowski, Karta praw i obowiązków nauczyciela, Warszawa 1974, s. 10-22.

[20] ASPSF, Projekty organizacyjne szkoły do 1999 r. Vide, Załącznik nr 3. Nauczyciele w latach 1944-1999 z uwzględnieniem poziomu wykształcenia. W tabeli nie zamieszczono nazwisk nauczycieli pracujących w krótkich okresach, np. na zastępstwie.

[21] W Suwałkach – Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli, przekształcony w Centrum Edukacji Nauczycieli.

[22] APS, Zarząd Gminny Huta w Starym Folwarku,t.12. Protokół Komisji Oświaty, w którym m.in. zobowiązano sołtysów do naznaczenia furmanek, które dowiozą nauczycieli na konferencję do Suwałk dnia 07 czerwca 1946.

[23] Relacja dyrektora szkoły, p. Feliksa Kubraka, spisana 04 lutego 2006 r.

[24] ASPSF,Księgi protokołów z lat 1981 – 1985.

[25] W 1986 roku tematy sesji brzmiały: „Poblemy pracy domowej ucznia” , „Pobudzanie i rozwijanie zainteresowań uczniów poprzez koła przedmiotowe i pracę pozalekcyjną”.

[26] ASPSF,Księga protokołów. Protokół nr 12/92 posiedzenia rady pedagogicznej odbytego dnia 11 grudnia 1992. Wystąpienie wizytatora Kuratorium Oświaty w Suwałkach, mgr Ryszarda Michałowskiego po zakończeniu wizytacji szkoły.

[27] ASPSF, Księgi protokołów z lat 1976-1999.

[28] ASPSF, Kronika sportowa z lat 1997 – 1999.

[29] ASPSF, Akta osobowe nauczycieli, księgi protokołów z lat 1975-1996.

 
Historia Szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku

Rozdział IV

UCZNIOWIE.

PROBLEMY WYCHOWAWCZE.

Z perspektywy czasu i zmian zachodzących w oświacie z całą pewnością można stwierdzić, że szkoła spełniała ważną rolę wychowawczą. Zawsze była instytucją silnie oddziaływującą na swoich uczniów. I chociaż jest wiele krytycznych opracowań na temat złych metod wychowawczych i „złej” szkoły samej w sobie[1], zawsze byli uczniowie, którzy mieli powody, by zdobyć jakiekolwiek wykształcenie. Ciekawą motywację nauki w rosyjskiej szkole w Tartaku przestawił w swoich wspomnieniach Kazimierz Omiljanowicz, absolwent tej szkoły: „ruski język był potrzebny w urzędach i przy odczytywaniu różnych obwieszczeń i nakazów. W wojsku też się lżej służyło temu, kto rozumiał wydawane rozkazy i polecenia”[2]. Oczywiście niewielu absolwentów szkoły powszechnej miało możliwość kontynuowania nauki. Wielu wystarczała umiejętność czytania i składania podpisu i nie widzieli potrzeby dalszego kształcenia, szczególnie, jeśli pierwsze doświadczenia w szkole były złe i zachodziły w niej „negatywne następstwa wychowawcze”. Tak na pewno było w szkole w Tartaku. Metoda wychowawcza była prosta: za pokorę i gorliwość – nagroda; za niewłaściwą (np. zbyt „polską”) postawę – kara. Na szczęście szkole tej nie pozwoliła przetrwać historia.

W końcu XIX wieku i po II wojnie dzieci uczęszczające do szkoły w Starym Folwarku wywodziły się z rodzin chłopskich, w których rodzice posiadali podstawowe wykształcenie, niejednokrotnie niepełne ( 3 – 4 klasy szkoły powszechnej). W zaniedbanym środowisku wiejskim inwestowanie w wykształcenie nie było sprawą priorytetową, dlatego w gminnych protokołach czytamy: „Dzieci, które ukończyły 14 lat nie przychodzą do szkoły nie dbając o to, że Państwo Ludowe pragnie, by każdy obywatel Polski Rzeczpospolitej Ludowej miał średnie wykształcenie, a tym samym był świadomym i czynnym obywatelem naszej Ludowej Ojczyzny”.[3] Nauczyciele z ogólnym przygotowaniem pedagogicznym nie posiadali dostatecznej wiedzy merytorycznej, by zaopiekować się dziećmi niezdolnymi czy zaniedbanymi środowiskowo, dlatego też w latach powojennych negatywną cechą szkoły i jednocześnie niezbyt skuteczną metodą dydaktyczno – wychowawczą była drugoroczność. Uważano, że pozostawienie ucznia na drugi rok w tej samej klasie pozwoli na wyrównanie braków. Było to możliwe tylko wtedy, gdy uczniowie mieli wsparcie w domu i właściwą opiekę i pomoc w szkole. W stosunku do najtrudniejszych przypadków, tj. wielokrotnej drugoroczności, podejmowano decyzję o zwolnieniu z obowiązku szkolnego[4]. Do zadań dyrektora szkoły oraz nadzorujących wizytatorów należało sprawdzanie i analizowanie drugoroczności. Badanie to nazywano sprawnością szkoły.

Tabela nr 5. Przykładowe zestawienie drugoroczności w latach 1956-1994.

Zjawisko drugoroczności zaczęło zanikać wraz z usprawnieniem pracy dydaktyczno– wychowawczej szkoły, zorganizowaniem zajęć wyrównawczych, podniesieniem kwalifikacji nauczycieli, pedagogizacją rodziców i rozwojem współpracy z poradnią psychologiczno – pedagogiczną. Jednym z ważnych aspektów opiekuńczo – wychowawczych było objęcie opieką dzieci z rodzin najuboższych. Przychylnie problem ten wspominają uczniowie, którzy przed II wojną światową uczęszczali do szkoły im. „Żwirki i Wigury”. Już w okresie międzywojennym dzieci dostawały w szkole drugie śniadanie. Zaczynało się ono łyżką tranu, a potem „zjadaliśmy ze smakiem chleb ze smalcem i popijaliśmy kawę z mlekiem”[5].

Po II wojnie dożywianie w szkole było obowiązkiem GRN, która zleciła ten problem gminnej spółdzielni. Z biegiem czasu dożywianie, jak też innego rodzaju pomoc materialną lub finansową dla uczniów z rodzin o niskim dochodzie na osobę przejął Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Suwałkach. Obowiązek ten spoczął również na dyrektorze szkoły. Ogólnie z pomocy korzystało od  15% do 20%  uczniów. Ważnym celem pracy wychowawczej było kształtowanie postaw i zachowań. Cel ten osiągano różnymi metodami. W szkole przedwojennej istotną rolę odgrywał nakaz i poczucie obowiązku, np. obowiązek noszenia fartuszków, białych kołnierzy, granatowych lub czarnych beretów; obowiązkowy wyjazd do kościoła w Wigrach „furmankami nakazanymi przez sołtysów do spowiedzi przed Wielkanocą”. Pokolenie 80–latków z życzliwością wspomina poranną modlitwę przed lekcjami czy naukę pieśni religijnych i patriotycznych podczas przerw śródlekcyjnych. Po II wojnie rozpoczął się trudny okres budowania szkoły w duchu socjalistycznym. Nadzorujący szkołę wizytatorzy i inspektorzy zwracali uwagę na wychowanie, czego dowodzą zapisy w protokołach powizytacyjnych: „W akcji wychowania uczniów nie widać myśli przewodniej, o czym świadczy brak rozkładów materiału na godz. do dyspozycji wychowawcy klasowego w kl. V, VI, VII. Zdarzają się przypadki nieposłuszeństwa, szczególnie uczniów przerośniętych względem nauczycieli”[6]. Przypadki „nieposłuszeństwa” uczniów nigdy nie osiągały poważnych rozmiarów. Na ogół rozstrzygano je poprzez analizę problemu w radzie pedagogicznej i przekazanie informacji rodzicom dziecka. W 1965 roku wizytujący szkołę podinspektor Edward Fałtynowicz zalecił wychowawcom odwiedzanie uczniów w ich domach, aby dokładniej poznać wychowanków i ich warunki domowe. Również kolejne wizytacje spełniały rolę sterującą w szkole. Trudno było mówić o autonomii szkoły czy własnym programie wychowawczym. Wszelkie działania podlegały ścisłej kontroli i ocenie. Istotną rolę wychowawczą przypisywano działalności organizacji szkolnych, których w latach sześćdziesiątych przybywało jak przysłowiowych „grzybów po deszczu”. Powołano drużynę harcerską, później drużynę zuchową, działalność rozpoczął samorząd szkolny i PCK. Podczas wizytacji w 1968 roku stwierdzono działalność następujących organizacji:

-samorządu uczniowskiego,

-spółdzielni uczniowskiej „Promyk”,

-Szkolnej Kasy Oszczędności,

-Polskiego Czerwonego Krzyża,

-Ligi Ochrony Przyrody,

-Ligi Obrony Kraju,

-drużyny ZHP,

-drużyny zuchowej,

Oczywiście nie „działały” one wzorowo z jednego prostego powodu. W szkole uczyło się ok.120 uczniów i pracowało 5 pedagogów. Każdy prowadził jedną lub dwie organizacje, do których należały te same dzieci. Dodatkową trudnością był fakt, że większa liczba dzieci pochodziła spoza Starego Folwarku, więc po lekcjach wracała do domu i musiała ponownie iść do szkoły na spotkania w swoich organizacjach. Nieuniknione było też zjawisko „nakładania się” celów i zadań, w związku z czym często jedno zadanie przypisywało sobie kilka organizacji.

W praktyce, szczególnie zimą, działalność pozalekcyjna prawie zamierała, co wywoływało nieprzychylne uwagi ze strony nadzoru. Z biegiem czasu wymagano, by w działalności organizacji szkolnych przewijało się „wychowanie ideowo – polityczne i społeczno – moralne”, dlatego też w planie pracy szkoły należało uwzględniać takie zagadnienia jak np.: XIII Plenum KC PZPR, XX-lecie PRL, 1000 – lecie państwa polskiego[7]; wybory do Sejmu, wychowanie ideowo – patriotyczne przez pracę, 25 –lecie PRL[8]. Sterowanie procesem wychowawczym szkoły miało różne postacie. Kiedy na początku lat siedemdziesiątych wprowadzono preorientację zawodową, szkoła organizowała wycieczki do zakładów pracy, do warsztatów rzemieślniczych i gospodarstw rolnych. Pojawiło się również pojęcie „socjalistycznego wychowania”. Jedną z form wychowawczych były czyny, np. sadzenie drzewek, zbieranie złomu, makulatury oraz innych surowców wtórnych. „Dla uczczenia VII Zjazdu PZPR harcerze czynnie włączyli się do prac społecznych, starsi pracowali przy naprawie drogi we wsi Leszczewek, młodsi zajęli się zbiórką surowców wtórnych i zebrali 126 kg makulatury i 236 kg złomu”[9]. Realizowano uroczystości i akademie szkolne z okazji świąt państwowych, kolejnych rocznic Wielkiej Rewolucji Październikowej, Dnia Wojska Polskiego, 1 Maja, Dnia Zwycięstwa, itp. Na uroczystościach gośćmi byli przedstawiciele partii PZPR, przedstawiciele nadzoru pedagogicznego oraz  pracownicy samorządowi.

Pod koniec lat osiemdziesiątych wraz ze zmianami ustrojowymi stopniowo zaniechano obchodów świąt o charakterze socjalistycznym. Zniknęły też, poza samorządem uczniowskim, wszystkie organizacje. Jednakże tradycją zachowaną do końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku pozostał zmodyfikowany zgodnie z duchem czasu ceremoniał uroczystości szkolnych. Wg tego ceremoniału w szkole odbywała się inauguracja roku szkolnego, ślubowanie klasy I i zakończenie roku szkolnego. Jedną z form oddziaływań wychowawczych były też cotygodniowe apele, na potrzeby których powstał hymn szkoły, znany już kilku pokoleniom uczniów:

„Dzień błękitny żegluje po niebie,

Idzie słońce drogą swą,

Twoja ziemia chce liczyć na Ciebie,

Przecież rosłeś razem z nią.

Kraj pięknieje, w którą spojrzysz stronę,

Kwitną kwiaty białe i czerwone,

A dokoła jak Polska szeroka,

Płoną ognie młodych serc.”

Po wprowadzeniu wolnych sobót w 1980 r. właśnie w soboty organizowano zajęcia rekreacyjne, sportowe i kulturalne, by realizować zadanie „Współpraca rodziny i szkoły w wychowaniu”. Wobec złożonej sytuacji społeczno – politycznej i gospodarczej w 1981 roku w protokole rady pedagogicznej zapisano: „Należy kształtować patriotyzm i emocjonalny stosunek do ojczyzny. Stosować formy pracy, które będą najbardziej wartościowe przez:

-humanitarne normy współżycia,

-poszanowanie godności ludzkiej,

-pomoc i życzliwość,

-poczucie obowiązku i dyscypliny obywatelskiej,

-szacunek do rzetelnej nauki i pracy,

-samorządność uczniów,

-przestrzeganie sprawiedliwości społecznej w życiu publicznym i osobistym”[10].

Nie były to złe zapisy, gdyż wszelkie wizytacje, kontrole i badania wyrażały opinię o „dobrych efektach wychowawczych”.

W Statucie, który powstał w 1993 roku  dla ośmioletniej szkoły publicznej im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku, w sposób formalny umocowano pozycję wychowawcy klasy i sprecyzowano jego zadania, powierzając opiekę nad oddziałem w całym toku nauczania. Wsparciem pracy wychowawczej stał się opracowany wówczas system nagród i kar. Podniesiono rangę rodziców w szkole i rozszerzono formy współpracy. Dzięki rodzącej się autonomii w szkole i możliwości wybierania form i metod pracy działania wychowawcze skupiono na uczniu, nie na ideologii, jak to miało miejsce w latach powojennych. Mając na uwadze udział dziecka w życiu środowiska domowego i szkolnego w pracy szkoły ujęto kultywowanie tradycji rodzinnych, organizowanie spotkań międzypokoleniowych, poszanowanie dla kultury i historii kraju. Formą pracy wychowawczej stała się realizacja programów profilaktycznych, np. przeciwdziałanie przemocy i uzależnieniom. Niebagatelna rolę w procesie wychowawczym odegrali rodzice jako partnerzy, którzy współpracowali ze szkołą wspierając jej działania i uczestnicząc  w proponowanych formach pedagogizacji. Wszechstronne oddziaływanie wychowawcze przyniosło wymierne efekty w postaci bezpiecznej szkoły chętnie współpracującej z rodziną, wolnej od narkotyków i kolizji nastolatków z prawem.

[1] A.Smołalski, Historyczne podstawy teorii organizacji szkolnictwa w Polsce” t. I ,Kraków 1999 r. s.141-181.

[2] K.Omiljanowicz, Ibidem, s.59.

[3] APS, Prezydium Gminnej Rady Narodowej gminy Huta w Starym Folwarku, t.2, Protokół Nr VI/53 z posiedzenia Gminnej Komisji Oświaty i Kultury odbytego w dn. 25 września 1953 r.

[4] ASPSF, Księga ewidencji uczniów. Rocznik 1944 – 2 zwolnionych z obowiązku szkolnego, 1946 -1, 1947 -2, 1950-4,

[5] Relacja Heleny Napierała.

[6] ASPSF, Protokół z zebrania rady pedagogicznej odbytego po wizytacji szkoły podstawowej w Starym Folwarku w dn. od 22.01.1964  do 24. 01.1964 r. / w: /Zalecenia powizytacyjne – teczka.

[7] ASPSF, Polecenia do realizacji wynikające z wizytacji SP w Starym Folwarku przeprowadzonej dnia 22-23.01.1964 r. przez podinspektora szkolnego Serafina Woronko /w:/Zalecenia powizytacyjne.

[8] ASPSF, Sprawozdanie z wizytacji przeprowadzonej w dn. 25 – 29 lutego 1969 r. przez podinspektora szkolnego ob. mgr Helenę Pietrewicz.

[9] ASPSF, Protokół posiedzenia rady pedagogicznej odbytego w dniu 03.02.1976 r./w:/ Księga protokołów z lat 1975-1981.

[10] ASPSF, Księga protokołów z lat 1981-1984. Protokół rady pedagogicznej z dnia 21.05.1981 r.

Historia Szkoły im. Marii Konopnickiej w Starym Folwarku

Rozdział V

SZKOŁA W ŚRODOWISKU LOKALNYM.

LOSY ABSOLWENTÓW.

Szkoła w środowisku wiejskim zawsze nobilitowała miejscowość, w której się znajdowała. Ożywiała monotonię życia i aktywizowała środowisko. Skupiała uwagę mieszkańców, władz i różnych środowisk. Spełniała funkcję wiejskiego centrum kulturalnego. Już w okresie międzywojennym do szkoły można było przyjść i obejrzeć film, który proponowało kino objazdowe. Wydarzeniem były występy uczniów, na które chętnie przychodziły całe rodziny. O wielu wydarzeniach w życiu szkoły zwykło się mówić, że są tradycją i trudno z nich zrezygnować. Jedną z takich tradycji jest choinka noworoczna. Decyzja o organizacji choinki zapadła w 1951 roku na posiedzeniu Komisji Oświaty i Kultury[1]. To wtedy zdecydowano o tym, by choinka odbywała się między 27 grudniem a 7 styczniem. Również wtedy rodzice w porozumieniu z kierownikiem szkoły zorganizowali zabawę dochodową dla dorosłych, a zarobione pieniądze przeznaczyli na „podarki dla dzieci”. Od tamtej pory tylko kilka razy zrezygnowano z uroczystej oprawy tego dnia (m.in. w okresie „stanu wojennego”). Na ogół choinka odbywa się w sobotę przed feriami zimowymi. Uczniowie wszystkich klas przygotowują przedstawienia i występy o tematyce świątecznej i noworocznej. Po części przeznaczonej dla dzieci, tj. dyskotece, występach i wizycie Mikołaja, rodzice spotykali się na balu karnawałowym. Od wielu lat intencją szkoły było budowanie pozytywnego wizerunku w środowisku lokalnym. Uroczyście, z udziałem władz samorządowych, przedstawicieli organu nadzorującego szkołę i rodziców odbywało się wiele uroczystości, m.in. inauguracja roku szkolnego, ślubowanie klasy I, Dzień Nauczyciela, zakończenie roku szkolnego. Dla seniorów szkoła organizowała spotkanie z okazji Dnia Babci i Dziadka. Odbywały się akademie z okazji Dnia Matki.

Szkoła zawsze uczestniczyła w imprezach organizowanych przez władze samorządowe oraz lokalne organizacje i stowarzyszenia. Rok 1952 ogłoszono Rokiem Konstytucji i zaplanowano szczególnie uroczyście. W zamian za współpracę przekazano książki do biblioteki, radioodbiornik, przybory sportowe i pomoce dydaktyczne. Nauczycieli zobowiązano do organizacji popołudniowych zabaw, wyjazdów z uczniami do kina, udziału w masowych imprezach i występach zespołów artystycznych[2].  W 1983 roku w Starym Folwarku odbywały się gminne dożynki. Uczniowie przygotowali część artystyczną. Uroczystości odbyły się na szkolnym placu. Przykładem dobrej działalności udokumentowanej w kronice oraz w innych szkolnych dokumentach była współpraca z Wigierskim Parkiem Narodowym. Dzięki kontaktom z pracownią edukacyjną zrealizowano wiele ciekawych lekcji o tematyce przyrodniczej. Młodzież uczestniczyła w licznych programach i imprezach ekologicznych, w konkursach literackich, plastycznych i recytatorskich o tematyce przyrodniczej. Z uwagi na położenie na terenie WPN szkoła była uwzględniana w wielu przedsięwzięciach edukacyjnych. Do ciekawych doświadczeń należą wycieczki ścieżkami edukacyjnymi, propagowanie piękna lokalnej przyrody, organizowanie akcji „Żaba na drodze” czy poznawanie „ginących zawodów” i udział w warsztatach tkackich czy ceramicznych. Wzajemna  życzliwość i wspieranie się przynosi wymierne efekty w postaci akcji „Sprzątanie Świata” czy „Dzień Ziemi”, podczas których uczniowie uczą się kulturalnego obcowania z przyrodą, szacunku do Ziemi, poznają tajniki przyrody, bogacą wiedzę i nabywają nowych  umiejętności.

Od 1996 roku szkoła współpracuje ze Średnią Szkołą w Zujunach na Wileńszczyźnie. Była to szkoła, w której kształciły się dzieci Polaków mieszkających na Litwie. Obie placówki połączył tenis stołowy. Odbywały się zjazdy zawodników i rozgrywano Międzynarodowe Turnieje Tenisa Stołowego. W organizację zawodów angażowali się rodzice, nauczyciele, władze samorządowe, sponsorzy i uczniowie. Spotkania dokumentowały media i szkolne kroniki.

Do 1999 szkołę im. M. Konopnickiej ukończyło 623 uczniów. Sukces szkoły w środowisku potwierdzały losy jej absolwentów Wymiernym kryterium był wzrost uczniów podejmujących naukę w szkołach średnich – liceach i technikach. Zestawienie absolwentów z wybranych lat  szkolnych z uwzględnieniem ich poziomu wykształcenia i wykonywanego zawodu dowodzi, jak zwiększała się liczba uczniów, którzy kontynuowali naukę aż po studia wyższe. Absolwenci szkoły pełnili i pełną ważne funkcje społeczne, zajmują różne stanowiska, są znani w swoim środowisku lokalnym. Wśród nich byli członkowie AK, jak pan Tadeusz Karczewski czy pan Fabian Daniłowicz – żołnierz AK-WiN, aresztowany przez UB w 1946 r.[3] ; rozstrzelani w 1944 roku przez hitlerowców członkowie ruchu oporu, mi.in. Wacław Warakomski, Edward Łukowski, Stefan Poźniak, których śmierć upamiętnia pomnik w Tartaku. Absolwentami szkoły byli również znani sekretarze partii, pracownicy milicji i policji, pielęgniarki, dyrektorzy szkół, nauczyciele. Wnuk Józefa Gościńskiego, wójta gminy Huta w Starym Folwarku przed II wojną i tuż po wojnie, Jacek Gościński był wójtem gminy Suwałki od 1991 roku.

Wśród młodszego pokolenia byłych uczniów szkoła może poszczycić się marynarzem, pracownikami wielkich firm o zasięgu międzynarodowym, właścicielami prywatnych zakładów. Na ogół ludzie ci byli dostrzeżeni już na etapie szkoły podstawowej. Kończyli ją z wyróżnieniami i nagrodami. Ich późniejsza pozycja zawodowa i społeczna potwierdzała, że otrzymali dobre podstawy, by rozwijać się i doskonalić.

[1] APS, Prezydium GRN gm. Huta, Protokoły Komisji Oświaty i Kultury z lat 1951-1954, t.66.

[2] APS, Prezydium GRN gminy Huta w Starym Folwarku, t.80, s.14

[3] Internet, www.wigry.win.pl/kwartalnik/nr5_lesne.htm